Uważni widzowie „The Chosen” zadają jednak pytania: czy sceny obecne w serialu, a nieopisane w Ewangeliach, mogły wydarzyć się naprawdę? Gdzie przebiega granica między licentia poetica a fantazją twórców, a wiernością biblijnemu przekazowi?
Zdaniem ks. prof. Mariusza Rosika - biblisty, wykładowcy Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu oraz stypendysty m.in. Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie i École biblique et archéologique française de Jérusalem - „The Chosen” trafia w potrzeby współczesnego odbiorcy.
Biblia to księga, która wywarła ogromny wpływ na kulturę i sztukę. W „The Chosen” mamy do czynienia z bardzo ciekawym stykiem jej znaczenia religijnego i kulturowego. Po ten serial sięgają także osoby niewierzące - i bardzo dobrze, mają do tego pełne prawo. Warto budować kulturę masową również w oparciu o wątki biblijne
- podkreśla ks. prof. Rosik.
Jak zauważa biblista, opowieść o Jezusie osadzona jest w realiach oddalonych od współczesności o ponad dwa tysiące lat. - Dziś funkcjonujemy w zachodniej mentalności, ukształtowanej przez filozofię Grecji i Rzymu. Tymczasem „The Chosen” pokazuje świat myślenia żydowskiego, semickiego - odmienny od naszej cywilizacji. Aby go zrozumieć, trzeba poznać tamte realia. Twórcy serialu radzą sobie z tym zadaniem całkiem dobrze - ocenia.
W książce „Spotkania” ks. Mariusz Rosik szczegółowo zestawia sceny z serialu „The Chosen” z odpowiednimi fragmentami Ewangelii. Wskazuje elementy zgodne z Pismem Świętym oraz te, które są autorską interpretacją twórców. Omawia także historyczny i kulturowy kontekst czasów Jezusa, co pozwala lepiej zrozumieć tło wydarzeń przedstawionych w serialu.
Publikacja staje się mostem między współczesną kulturą popularną a tradycją biblijną - propozycją nowego, pogłębionego spojrzenia na historie, które wielu odbiorcom wydają się doskonale znane.