-
Naukowcy z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie badają genom marchwi, aby odkryć, które geny odpowiadają za jej smak, kolor i rozwój korzenia.
-
Powstaje pangenom marchwi, czyli zestaw wszystkich genów występujących w różnych odmianach tego warzywa.
-
Badania mają wyjaśnić, jak z dzikiej rośliny powstała współczesna marchew uprawna.
-
Wyniki mogą pomóc w tworzeniu nowych odmian marchwi – bardziej odpornych na choroby, zmiany klimatu i bogatszych w wartości odżywcze.
- A
- A
- A
Sekret idealnej marchwi. Naukowcy z Krakowa badają jej genom
Naukowcy z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie próbują rozszyfrować genetyczne tajemnice jednego z najpopularniejszych warzyw w Polsce. W ramach międzynarodowego projektu badacze analizują genom marchwi, aby ustalić, które geny odpowiadają za rozwój korzenia spichrzowego, jego kolor, smak oraz zawartość cennych składników, takich jak cukry czy karoteny.Sekret idealnej marchwi. Naukowcy z Krakowa badają jej genom
Dlaczego współczesna marchew jest mięsista, słodka i pomarańczowa, skoro jej dziki przodek był włóknisty, biały i w zasadzie niejadalny? Na to pytanie próbują odpowiedzieć naukowcy z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Zespół badaczy pracuje nad projektem, którego celem jest stworzenie pangenomu marchwi, czyli możliwie pełnego zestawu genów występujących w różnych odmianach tego warzywa. Dzięki temu naukowcy chcą zrozumieć, jakie mechanizmy genetyczne odpowiadają za rozwój korzenia spichrzowego, jego smak, barwę i wartości odżywcze.
Badania prowadzone są w ramach projektu Pankarodrut – Rozwój i jakość korzenia spichrzowego marchwi. Perspektywa pangenomiczna. Jednym z jego głównych celów jest identyfikacja genów odpowiedzialnych m.in. za grubienie korzenia oraz akumulację cukrów i karotenoidów, czyli związków nadających marchwi charakterystyczny kolor i właściwości prozdrowotne.
Jak podkreśla genetyk roślin z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, prof. Dariusz Grzebelus, współczesna marchew jest efektem bardzo długiego procesu selekcji, który rozpoczął się wiele stuleci temu.
To jest proces, który nazywamy udomowieniem. W dużej części był on nieświadomy, ponieważ pierwotni rolnicy wybierali te korzenie marchwi, które były dla nich najbardziej atrakcyjne i przeznaczali je do rozmnożenia. W ten sposób utrwalali korzystne cechy, między innymi mięsistość i dobry smak korzenia spichrzowego
– wyjaśnia profesor.
Od dzikiej rośliny do warzywa z pola
Dzika marchew, którą można spotkać w naturze, wygląda zupełnie inaczej niż ta znana z warzywniaków i supermarketów. Jej korzeń jest cienki, włóknisty i praktycznie niejadalny.
Dzika marchew wygląda bardzo niepozornie. Ma korzeń, który w ogóle nie jest mięsisty, jest włóknisty i niejadalny
– mówi prof. Grzebelus.
Naukowcy przypuszczają, że pierwsze etapy formowania korzenia spichrzowego mogły być związane z adaptacją roślin do trudnych warunków środowiskowych w Azji Centralnej.
Prawdopodobnie adaptacja do warunków środowiska Azji Centralnej spowodowała, że marchew wykształciła zdolność tworzenia pierwotnego korzenia spichrzowego. Potem przez wiele wieków działała presja selekcyjna rolników, którzy stopniowo doskonalili tę roślinę
– tłumaczy badacz.
Proces ten trwał bardzo długo. Pierwsze etapy udomowienia marchwi miały miejsce ponad tysiąc lat temu, natomiast świadoma hodowla odmian roślin uprawnych rozwija się dopiero od około stu lat.
Marchew nie zawsze była pomarańczowa
Choć dziś pomarańczowa marchew wydaje się oczywista, w historii tej rośliny kolor ten pojawił się stosunkowo niedawno. Wcześniejsze odmiany były zupełnie inne.
Dzikie marchwie są właściwie bezbarwne – ich korzeń jest biały. Pierwsze formy uprawne miały prawdopodobnie kolor żółty lub fioletowy
– wyjaśnia naukowiec.
Fioletowa barwa była związana z obecnością antocyjanów, czyli barwników występujących także w wielu innych roślinach, m.in. w borówkach. Do dziś w niektórych regionach świata można spotkać takie odmiany.
W Turcji nadal uprawiana jest tzw. czarna marchew, bardzo bogata w antocyjany
– dodaje profesor.
Dopiero później pojawiła się marchew pomarańczowa, bogata w beta-karoten – związek ważny dla zdrowia człowieka.
Pomarańczowa barwa korzenia to historia stosunkowo niedawna. Prawdopodobnie dopiero w XVI wieku pojawiły się marchwie pomarańczowe
– mówi prof. Grzebelus.
Ciekawym świadectwem tej zmiany są nawet obrazy dawnych mistrzów malarstwa. Analizy ikonografii pokazują, że na starszych obrazach marchew była przedstawiana w innych kolorach, a dopiero później pojawiła się w znanej dziś barwie.
Tęczowe odmiany marchwi
Choć dominują odmiany pomarańczowe, współczesny rynek oferuje znacznie większą różnorodność kolorystyczną.
Na rynku są dostępne odmiany fioletowe, żółte, a nawet takie, które mają fioletową skórkę i pomarańczowy środek
– mówi profesor.
Niektóre firmy sprzedają nawet mieszanki nasion tzw. „rainbow carrots”, czyli „tęczowych marchwi”, które pozwalają uzyskać warzywa o różnych barwach.
Istnieją również odmiany zawierające likopen, barwnik charakterystyczny dla pomidorów. Takie marchwie pochodzą głównie z Azji.
Genetyka przyszłości rolnictwa
Badania nad genomem marchwi mają nie tylko znaczenie poznawcze. Dzięki nim naukowcy będą mogli lepiej zrozumieć mechanizmy odpowiadające za najważniejsze cechy użytkowe roślin.
W przyszłości wiedza ta może pomóc w tworzeniu nowych odmian – bardziej odpornych na choroby, lepiej przystosowanych do zmian klimatu i bogatszych w wartości odżywcze.
Dla badaczy z Krakowa marchew jest więc czymś znacznie więcej niż tylko popularnym warzywem. To modelowy przykład tego, jak genetyka i wielowiekowa działalność człowieka wspólnie kształtują rośliny, które trafiają na nasze stoły.
Jak podkreśla prof. Dariusz Grzebelus, poznanie pełnego zestawu genów marchwi pozwoli lepiej zrozumieć jej historię – od niepozornej dzikiej rośliny po jedno z najważniejszych warzyw współczesnej kuchni.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
17:48
Episkopat ustanowił Komisję niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska pedofilii w Kościele
-
17:44
Prace drogowe na ul. Nowohuckiej w Krakowie. Będą zwężenia
-
17:25
"Królewski Kraków" powalczy w ringu!
-
16:41
"Zazdrość jest emocją motywującą". Dlaczego wpadamy w pułapkę zazdrości?
-
16:27
Strajk pilotów Lufthansy. Odwołane loty z Krakowa
-
16:24
Co dalej z Unią Tarnów? Kluczowa decyzja jeszcze w marcu
-
15:24
Sekret idealnej marchwi. Naukowcy z Krakowa badają jej genom
-
15:24
Wniosek ws. referendum złożony. Jest reakcja Aleksandra Miszalskiego
-
15:18
Brzechwałki wracają. Festiwal dziecięcego teatru w nowej odsłonie
-
14:57
Zderzenie trzech aut na DK 94. Zakończyły się utrudnienia dla kierowców
-
14:13
Wniosek o referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa złożony. Organizatorzy chwalą się liczbą podpisów
-
14:08
Infekcje grzybicze. Dlaczego tak trudno je wyleczyć? Korepetycje z edukacji zdrowotnej. Lekcja 22
-
14:00
"Dzikie harce. Wystawa dla dużych i małych” - nowa wystawa w Cricotece
-
13:55
Droga do Morskiego Oka do remontu jeszcze przed wakacjami
-
13:46
Koparko-ładowarki JCB – Czym kierować się przy wyborze?
-
13:35
Jedna twardość czy możliwość zmiany? Nowe podejście do snu