Fot. Marek Lasyk
Kraków wchodzi w 2026 rok z planem działań, który ma pokazać, że miasto – mimo politycznego napięcia wokół referendum – nie zamierza hamować z kluczowymi projektami. Wśród najważniejszych tematów są przygotowania do budowy metra, uporządkowanie sytuacji na Rybitwach i w Płaszowie oraz nowe narzędzia inwestycyjne, które mają pozwolić finansować część zmian przy udziale prywatnych inwestorów.
Referendum: sygnał niezadowolenia, ale bez zmiany kursu miasta
Władze Krakowa przyznają, że pojawienie się inicjatywy referendalnej i narastające emocje wokół niej są ważnym sygnałem społecznego niezadowolenia. Według Stanisława Mazura taki sygnał powinien skłaniać do analizy, które elementy miejskiej polityki wymagają korekty, a które – przyspieszenia lub większej dynamiki działań.
Jednocześnie miasto nie zakłada, by referendum miało całkowicie przestawić priorytety na 2026 rok. W ocenie Mazura, w obszarach, za które odpowiada na co dzień, prace mają toczyć się normalnie, bez gwałtownych zmian w harmonogramach.
W tle referendum pojawiają się także spekulacje polityczne dotyczące możliwych scenariuszy na wypadek odwołania prezydenta Krakowa. Mazur nie odnosi się do nich wprost, podkreślając, że ważniejsze od interpretowania medialnych doniesień jest bieżące zarządzanie miastem i realizowanie zaplanowanych działań.
Metro: przygotowania do prac w terenie i duży przetarg
Władze Krakowa zapowiadają, że w 2026 roku projekt metra ma wejść w etap intensywnych przygotowań, które będą widoczne również „w terenie”. Plan obejmuje m.in. inwentaryzację obiektów na trasie metra – na odcinku około 29 kilometrów – tak, by sprawdzić stan budynków i infrastruktury przed przyszłymi pracami. Równolegle miasto chce rozpocząć badania geologiczno-hydrogeologiczne, w tym odwierty, które mają potwierdzić wykonalność inwestycji i bezpieczeństwo przyjętego przebiegu trasy.
Kolejnym krokiem ma być przygotowanie dużego postępowania przetargowego. Kraków chce wyłonić wykonawcę, który przeprowadzi miasto przez formalny i dokumentacyjny etap inwestycji: od decyzji środowiskowej, przez dokumentację techniczną, aż po uzyskanie pozwolenia na budowę. „Chcemy, żeby w połowie roku był rozpisany przetarg” – zapowiada Mazur.
Wsparcie rządu i perspektywa unijna: miasto liczy na konkretne ustalenia
Kraków podkreśla, że metro ma być projektem realizowanym przy wsparciu rządowym – zarówno w wymiarze organizacyjno-prawnym, jak i finansowym. Miasto prowadzi rozmowy dotyczące formuły udziału rządu oraz zakresu przyszłego dofinansowania.
W tle pojawia się także perspektywa europejska. Samorząd liczy, że w nowej perspektywie finansowej UE większy nacisk zostanie położony na transport szynowy, co może otworzyć dodatkowe możliwości dla finansowania metra. Władze Krakowa wskazują, że zanim pojawią się oficjalne decyzje i umowy, konieczne są działania przygotowawcze i budowanie poparcia dla inwestycji na różnych poziomach.
Płaszów–Rybitwy: kompromis w sprawie relokacji i problemu odorów
Jednym z najbardziej zapalnych tematów planistycznych w Krakowie pozostaje masterplan dla obszaru Płaszów–Rybitwy. W ostatnich miesiącach towarzyszyły mu protesty części przedsiębiorców, a kluczowym sporem jest przyszłość firm związanych z gospodarką odpadami.
Miasto zakłada, że rozwiązanie powinno opierać się na kompromisie – przede wszystkim w zakresie relokacji działalności generującej uciążliwości, w tym problemy odorowe. Władze Krakowa podkreślają, że nie chodzi o likwidowanie miejsc pracy, ale o uporządkowanie funkcji tej części miasta i poprawę jakości życia mieszkańców. Jednocześnie samorząd deklaruje, że chce rozwijać tę przestrzeń zgodnie z zasadą „miasta bliskiego”, w którym praca, mieszkanie, transport i zieleń nie są rozdzielone na przeciwstawne strefy.
Według władz miasta porozumienie w sprawie masterplanu jest blisko, a kluczowe uzgodnienia mają zapaść w lutym. To ważne także w kontekście planu ogólnego, bo ustalenia masterplanu mają zostać z nim spójnie powiązane.
ZPI: inwestycje w zamian za infrastrukturę i realne pieniądze dla miasta
Kraków coraz mocniej stawia na zintegrowane plany inwestycyjne (ZPI), czyli formułę, w której inwestor – w zamian za możliwość realizacji projektu – finansuje konkretne elementy infrastruktury potrzebne mieszkańcom. Jednym z przykładów jest rejon Ronda Ofiar Katynia, gdzie w pakiecie inwestycyjnym mają znaleźć się m.in. rozwiązania pieszo-rowerowe, drogi, chodniki, parkingi i zieleń.
Władze miasta podkreślają, że kluczowy etap w takich projektach należy do mieszkańców – to konsultacje społeczne i rozmowy mają przesądzić o ostatecznym kształcie rozwiązań.
Największe ZPI mają jednak dotyczyć właśnie Rybitw i Płaszowa. Samorząd zakłada, że wkład inwestorów może przełożyć się na realną transformację tej części Krakowa: od infrastruktury i transportu, przez parki i zieleń, po działania, które mają rozwiązać wieloletnie problemy odorowe.
Skala pieniędzy, o jakiej mówi miasto, jest bardzo duża.
Wydaje mi się, że rozmawiamy o setkach milionów
– podkreśla Stanisław Mazur.