Przez parlament przechodzi pakiet CPN, obniżający ceny paliw. Jeszcze przed świętami mamy zapłacić 1 złoty 20 groszy mniej na litrze. Co państwo zrobią, żeby nie skończyło się jak w roku 2023, czyli pustymi dystrybutorami, zwłaszcza że ceny diesla rosną z dnia na dzień?
- Co do Orlenu, który był przed wyborami zarządzany przez PiS, to nam nie grozi. Tu jest odpowiedzialna polityka rządu. Rząd zareagował prawidłowo na kryzys na rynku paliw w związku z wojną na Bliskim Wschodzie. Patrzymy na rosnące ceny innych rzeczy. To była odpowiedzialna reakcja.
Rozumiem, że ta cena maksymalna ma sprawić, że rzeczywiście ze strachu nie będzie dochodziło do takich sytuacji, znaczy wykupywania paliwa? Co państwo zrobią również z negatywną opinią Komisji Europejskiej, która informuje, że obniżka VAT na paliwo jest niezgodna z prawem unijnym?
- Trzeba być odważnym i odpowiedzialnym. Rząd tak postąpił. Dbamy o nasz budżet. To była jedyna możliwa decyzja na tę chwilę.
Raz jest bardziej unijny, raz mniej unijny? W tym wypadku jest odważny i nie przejmuje się opiniami Komisji Europejskiej.
- Musi być bezpieczny i odpowiedzialny. Widzimy ceny paliw. Stąd taka reakcja.
3-miesięczny pakiet ma kosztować budżet około 5 miliardów złotych. W jakim stopniu i kiedy tę dziurę będzie można zasypać? Minister finansów mówi o nowym podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, ale tak naprawdę o zyskach się mówi w rozliczeniu rocznym.
- Tak. Obywatele też tego jednak oczekiwali. Ceny paliw wpływają na żywność, na nasze życie. Ta decyzja musiała zostać podjęta. To był odpowiedni moment. Nie było tak, że rząd to zrobił bez przemyślenia. To było rozważne, jest odpowiedni moment. Teraz jest taka decyzja.
Według polityków opozycji zrobił to zbyt późno...
- Opozycji nigdy nie będzie pasowało nic, co robi obecny rząd.
Zawsze trudny potem pozostaje ten powrót do normalnej stawki VAT czy akcyzy, zwłaszcza w kontekście przyszłorocznych wyborów. Pamiętamy, jak to było z tarczą covidową. Myśli pan, że tutaj rząd odważy się po tych trzech miesiącach wrócić do normalnej stawki?
- Będziemy patrzeć na sytuację, ceny paliw. Decyzja będzie adekwatna do danej sytuacji. Teraz nie możemy powiedzieć, co będzie za 3 miesiące.
Jak długo jeszcze powinni czekać nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego na ślubowanie w obecności prezydenta?
- Ja liczę, że prezydent zachowa się odpowiedzialnie, zgodnie z Konstytucją, regulaminami, ustawą i ślubowanie przyjmie. Sejm nie popełnił błędu przy wyborze sędziów do TK. Zrobiono to zgodnie z przepisami. Na siłę szukanie przez kolegów z PiS dziury w całym… Wczoraj jeden z posłów mówił, że wybór jest nieważny, bo nie usłyszeli pana marszałka, że jest proponowane skrócenie terminu.
Sędziowie są sędziami, ale bez ślubowania formalnie nie mogą objąć stanowiska. Premier mówi, że ślubowanie się odbędzie, choćby przy nieobecnym prezydencie. Jakie alternatywne rozwiązania dziś na serio brane są pod uwagę?
- Liczę, że strażnik Konstytucji zachowa się odpowiedzialnie i dokona ślubowania. Nie rozumiem tego wyczekiwania Pałacu Prezydenckiego. Andrzej Duda zrobił to w kilka godzin, nawet w nocy. Logistycznie nie jest to wielkie przedsięwzięcie. Nie rozumiem działania pana prezydenta. Takie zachowanie powoduje tylko chaos, który nam teraz nie jest potrzebny.
Jakie inne alternatywne rozwiązania są dzisiaj na stole? Które z tych innych rozwiązań raczej nie powinno budzić wątpliwości prawnych? Wrócę do słów premiera, że ślubowanie tak czy inaczej się odbędzie, choćby prezydenta przy nim nie było.
- To będzie decyzja pana marszałka. Poczekajmy. Mam nadzieję, że prezydent wystosuje zaproszenie do wybranych sędziów. Ich wybrał Sejm RP.
Polska 2050 popiera projekt SAFE PSL, który jest poprawioną ustawą prezydenta? To jest takie swoiste sprawdzenie dla prezesa NBP, wykorzystanie zysków NBP w celach powiedzmy sobie militarnych, choć to ma być przeznaczone również na służby podległe MSWiA, czy też na infrastrukturę konieczną, biorąc pod uwagę obronność kraju.
- Wszystkie pieniądze dla wojska są dobre. To pieniądze na nasze bezpieczeństwo. Widzimy sytuację na Ukrainie. Każde fundusze są bardzo istotne. Polska 2050 będzie rozmawiała o tej ustawie. W NBP nie ma jednak tych pieniędzy. Pytali redaktorzy o te pieniądze, sam pytałem prezesa NBP, skąd wyjął ponad 180 miliardów. Kilka dni temu dostałem odpowiedź – „Nie odpowiem”. Pytają dziennikarze, politycy, obywatele. Chcą wiedzieć, gdzie są ich pieniądze. Niestety prezes NBP nie chce odpowiedzieć.
Cytując klasyka, pieniędzy nie ma i nie będzie?
- Myślę, że ich nie ma. W ustawie pseudo SAFE Zero procent pieniądze miały być z obligacji, kredytów, pożyczek. Każdy wie, że kredyt to procenty, pożyczka i obligacje też. Takiej bzdury jak w tej ustawie, dawno nie słyszałem.
Co dalej z państwa, ustawą antypolexitową? W Polsce są takie siły, które widziałyby Polskę jako państwo buforowe pomiędzy Unią Europejską a Rosją. Dlaczego nic się nie dzieje w sprawie tej ustawy antypolexitowej?
- Wszyscy mówimy, że Polskę trzeba zabezpieczyć. Polska ma być bezpieczna w Europie. Silna Polska to silna Polska w silnej UE. Sojusz i koalicja to siła. Polska 2050, widząc to, co może się zdarzyć za kilka lat, postanowiła złożyć ustawę, która utrudni wyprowadzanie Polski z UE. Jak w głowie jakiegoś szaleństwa uroi się absurdalny pomysł wyprowadzenia Polski z UE… Może się to pojawić. Widzimy Grzegorza Brauna, który zachowuje się kretyńsko. On z Unii by chętnie Polskę wyprowadził. Jak taki pomysł się uroi, dzisiaj wystarczy zwykła większość w Sejmie.
Co na to koalicjanci z Koalicji 15 października? Dlaczego nic się nie dzieje w tej sprawie w takim razie?
- Apelujemy do kolegi Pawła Kowala, żeby odmroził projekt, który jest w komisji. Musimy nad nim pracować. Ten projekt przesuwa ciężar decyzji na obywateli. Jak lepiej zabezpieczyć Polaków, jeśli nie przez referendum? Patrzymy na historię Anglii. Obywatele podjęli decyzję w referendum i później zrozumieli swój błąd, ale już było za późno. Nauczeni tym doświadczeniem zaproponowaliśmy, żeby Polska mogła wyjść z Unii Europejskiej, ale żeby były dwa referenda. Jedno, które powie, że chcemy wyjść z UE, ale jak chcecie, wtedy popatrzcie na umowę i ją zatwierdźcie.
Kiedy Polska 2050 takie rozwiązania już formalnie będzie chciała forsować i czy w ogóle mają państwo takie deklaracje już ze strony innych koalicjantów w sprawie ujawniania przynależności posłów do fundacji, a także ujawniania majątków tych fundacji? To akurat posłów przeróżnych formacji uderza.
- W Polsce 2050 nie ma posła z fundacją rodzinną. Uważam, że ustawa ta jest o tyle dobra w założeniu, że ma inny cel. Ona miała chronić majątki rodzinne. W pewnym momencie on jest rozszarpywany, bo jest wielu spadkobierców. Nie miało to służyć unikaniu opodatkowania. To jest jednak wiodące dziś. Chcemy, żeby przynależność do fundacji rodzinnych była jawna w życiu politycznym, publicznym, żeby obywatele mogli także ocenić poszczególnych posłów także przez pryzmat, czy posiadają taką fundację.
Lada chwila taki projekt ustawy będzie?
- Tak. Taki projekt jest przygotowany przez Polskę 2050.