Radio Kraków
  • A
  • A
  • A
share

Akt 5 Listopada 1916

Szansa na niepodległość Polski czy cyniczna gra zaborców na zdobycie rekruta ? O znaczeniu Aktu cesarzy z 5 listopada 1916 roku dyskusja w programie „Pamięć Niepodległości” 9 listopada o 21.05. Rozmawiali historycy prof. Tomasz Gąsowski (UJ) i dr Maciej Korkuć (IPN). Program prowadziła Jolanta Drużyńska.

Przemówienie pułkownika Edwarda Rydza-Śmigłego na temat aktu 5 listopada fot. IKC/NAC

Niemcy i Austro-Węgry, których straty frontowe w zabitych i ciężko rannych zaczęły sięgać już zawrotnej liczby 10 mln żołnierzy, poszukiwać musiały nowych źródeł naboru rekruta. Skłoniło to ich przede wszystkim do prób zachęcenia Polaków do ochotniczego udziału w wojnie z Rosją. W wydanym w imieniu cesarzy Austrii i Niemiec tzw. Akcie 5 listopada 1916 r. zadeklarowano powołanie z „ziem polskich panowaniu rosyjskiemu wydartych” samodzielnej dziedzicznej monarchii konstytucyjnej, wyposażonej m.in. we własną armię.

Mimo że szczegółowe doprecyzowanie ustroju wewnętrznego i określenie granic odłożono na później, akt ten miał olbrzymie znaczenie polityczne: kwestia odbudowy Polski stawała się istotnym elementem polityki międzynarodowej. Był to początek końca uznawanej przez Zachód rosyjskiej tezy o tym, że sprawa polska jest wewnętrzną sprawą imperium cara.

Rosja wystosowała najpierw ostrą notę protestacyjną przeciwko naruszeniu przez Niemcy i Austrię prawa międzynarodowego, a w końcu w carskim rozkazie bożonarodzeniowym z 25 grudnia 1916 r. zapowiedziano „stworzenie Polski wolnej, złożonej ze wszystkich trzech obecnie rozdzielonych części”. Kilka tygodni później nawet prezydent USA Woodrow Thomas Wilson opowiedział się za odbudową Polski „zjednoczonej, niepodległej i samoistnej”.

Akt 5 listopada, chociaż odnosił się tylko do ziem Królestwa Kongresowego, wzmocnił także nadzieje Polaków z „Ziem Zabranych” na odzyskanie własnego państwa. Na Kresach reakcje Polaków były o wiele bardziej optymistyczne niż w Kongresówce, mimo że po entuzjastycznych manifestacjach ludności Wilna, demonstrującej poparcie dla odbudowy Polski, Niemcy stanowczo informowali, że dokument ten nie dotyczy Litwy. W międzyczasie powołana na mocy Aktu 5 listopada Tymczasowa Rada Stanu, jako polski organ władzy w Królestwie, nie oglądając się na okupantów wyłoniła w swojej strukturze odrębny resort: Komitet Litewski. Ton jego działalności nadawał bliski współpracownik Piłsudskiego (będącego zresztą szefem Komisji Wojskowej w TRS) – Leon Wasilewski, który oficjalnie nawiązał stałą łączność z Komitetem Polskim w Wilnie.

 

 

 

(mk/IPN)

Źródło: Radio Kraków
Wyślij opinię na temat artykułu

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię