-
Głos z Kijowa – gdzie wojna jest codziennością, a nie tematem debat.
-
Bez złudzeń o negocjacjach Trumpa – dlaczego na Ukrainie nie wierzy się w szybki pokój i czego naprawdę się obawia.
-
Konkret o roli Europy – czy UE jest w stanie utrzymać Ukrainę, jeśli USA się wycofają.
- A
- A
- A
Negocjacje pokojowe Trumpa widziane z Kijowa. „Nie ma tu wiary w szybki koniec wojny”
Kijów nie wierzy w szybki pokój. Mimo zapowiedzi negocjacji pod patronatem Donalda Trumpa, na Ukrainie dominuje przekonanie, że wojna potrwa co najmniej kolejny rok. O nastrojach w ukraińskiej stolicy, milczeniu Trumpa po rosyjskich ostrzałach i realnych celach Moskwy oraz Zachodu mówi dr Łukasz Adamski, zastępca dyrektora Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego.
Zanim przejdziemy do polityki - zapytam o codzienność. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że w ostatnim tygodniu Rosja użyła wobec Ukrainy ponad dwóch tysięcy dronów, kilkuset bomb i kilkudziesięciu rakiet. Widzieliśmy też nagrania z uderzeń w bloki mieszkalne. Jak wyglądały święta w Kijowie?
Dr Łukasz Adamski: Same święta – Wigilia i pierwszy dzień Bożego Narodzenia – były w Kijowie stosunkowo spokojne. Natomiast dwa dni później doszło do jednego z największych i najdłuższych ataków rakietowych od początku pełnoskalowej wojny. Trwał kilkanaście godzin. To było brutalne przypomnienie, że wojna trwa i – co ważne – wśród mieszkańców nie ma przekonania, że zbliża się jej koniec. Raczej dominuje świadomość, że kolejny rok również będzie rokiem wojny.
Po tych atakach amerykańscy senatorowie z komisji spraw zagranicznych ostro potępili Władimira Putina. Donald Trump tego nie zrobił. Jak to jest odbierane na Ukrainie?
To budzi duży niesmak. Można się tylko domyślać, dlaczego Trump milczał - być może nie chciał utrudniać sobie mediacji i uznał, że musi zachować pozory neutralności. Ale dla ludzi, którzy siedzą po ciemku, bez prądu i ogrzewania, słuchanie wypowiedzi Trumpa o tym, że Putin chce rozwoju Ukrainy i jest gotów sprzedawać jej tani prąd, brzmi jak kompletny cynizm. To jest odbierane jako brak elementarnego zrozumienia sytuacji.
Trump mówił, że Rosja chce, by Ukraina odniosła sukces. Czy te słowa miały duży oddźwięk?
Tak - choć raczej w formie gorzkiej ironii. Media szeroko komentowały reakcję prezydenta Zełenskiego: mieszaninę rozbawienia i niedowierzania. Na Ukrainie panuje ponadpartyjny konsens, że z Trumpem trzeba rozmawiać, bo zerwanie dialogu byłoby szkodliwe. Ale nikt nie wierzy, że te rozmowy szybko doprowadzą do pokoju. Ich celem jest raczej utrzymanie amerykańskiego wsparcia technicznego - wywiadowczego, satelitarnego - które jest dla Ukrainy kluczowe. Finansowy ciężar wojny i tak przejęła Europa.
A jeśli Trump uzna, że wycofuje się całkowicie – bez sankcji i bez pomocy – czy Unia Europejska jest w stanie utrzymać Ukrainę przy życiu?
Technicznie i militarnie - w coraz większym stopniu tak. Ukraina produkuje coraz więcej broni u siebie. Problemem są pieniądze na funkcjonowanie państwa: wypłaty, administrację, budżet. Tu kluczowe są unijne pożyczki i zamrożone rosyjskie aktywa. Europa jest w stanie to udźwignąć, choć oznaczałoby to realne koszty dla obywateli. Ale to niewielka cena w porównaniu z ryzykiem rozlania się wojny na terytorium Unii.
Jakie są realne cele Putina i Trumpa?
Kluczowe pytanie brzmi: czy Putin rzeczywiście chce zakończenia wojny, czy tylko ją zamraża, licząc na podporządkowanie Ukrainy w przyszłości. Optymistyczny scenariusz zakłada, że zadowoli się Krymem i Donbasem. Pesymistyczny – że jego cele się nie zmieniły. Trump natomiast wierzy, że tę wojnę da się szybko zakończyć bez radykalnego nacisku na Rosję. Chce sukcesu politycznego, historycznego – i być może Nagrody Nobla. Jeśli jednak rozmowy utkną w martwym punkcie, stanie przed wyborem: umyć ręce albo zwiększyć wsparcie dla Ukrainy.
Na koniec: czy możliwy jest powrót do „business as usual” w relacjach Zachodu z Rosją po ewentualnym rozejmie?
Nie. Przynajmniej w Europie. Nakaz aresztowania Putina wydany przez Międzynarodowy Trybunał Karny zamyka drogę do normalizacji. Europejscy politycy nie mogliby wiarygodnie wrócić do relacji z Rosją pod jego rządami. Jeśli w ogóle, to rozmowy o normalizacji mogłyby się zacząć dopiero z następnym rosyjskim przywódcą. Szybkiego powrotu do dawnego status quo po prostu nie będzie.
Prosto z Kijowa – doktor Łukasz Adamski, zastępca dyrektora Centrum Dialogu imienia Mieroszewskiego. Dziękuję za rozmowę.
Komentarze (1)
Najnowsze
-
22:34
Triumf charakteru i ostrzeżenie przed burzą. Polskie siatkarki wkraczają w decydującą fazę ME
-
22:25
Polscy strażacy wrócili z Hiszpanii. Ostatnia grupa wylądowała w Balicach
-
22:00
Co zdjęcie z Tyraspola zmienia w sprawie Marcina Romanowskiego? „Kluczowe jest ustalenie miejsca pobytu”
-
21:28
Daria Gosek-Popiołek chce zmniejszyć Strefę Czystego Transportu. „Jej granicą będzie strefa płatnego parkowania”
-
21:20
Jan Hoffman złożył podpisy. Inicjator referendum chce zostać prezydentem Krakowa
-
20:34
Nie będzie powrotu do bojkotu. Kibice Wisły obejrzą mecze w Opolu i Kielcach
-
20:13
Wojewoda o aktywistach DIOZ: „Nie może być tak, że ktoś zastrasza ludzi”
-
19:47
Strajk nauczycieli podczas przyszłorocznych matur? Szef małopolskiego ZNP nie wyklucza takiego scenariusza
-
18:57
Zmiany w krakowskiej KO. Zarząd rozwiązany, Szczęsny Filipiak odwołany
-
18:20
Tarnów i gmina Tarnów razem? Jest petycja w sprawie połączenia samorządów
-
17:58
Nowa ustawa o pieczy zastępczej - szanse i zagrożenia
-
17:51
Małopolska prokuratura przejęła śledztwo w sprawie pożaru w zakładzie produkującym drony
-
17:18
Szkoła jest, uczniowie do niej nie wrócą. Spór w Stadłach trwa
-
17:05
Nie żyje polski turysta, który stracił przytomność na szlaku w Tatrach Wysokich
-
16:55
Śmiertelny wypadek na DK79. Nie żyje kierowca samochodu osobowego
-
15:58
„Tata będzie w dzielnicy, w której mieszkał”. W Krakowie odsłonięto mural Andrzeja Zauchy
-
15:45
Radio Kraków najbardziej opiniotwórczym medium regionalnym w Polsce. "Rzetelność i wiarygodność to nasz priorytet"
-
15:05
Szkolna rewolucja i lekcja, której każda kobieta potrzebuje
-
12:35
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 11 - Kraków pod kontrolą