Radio Kraków
  • A
  • A
  • A
share

...My, naród Polski ... - Konstytucja marcowa 1921

17 marca 1921 roku po piętnastu miesiącach pełnych emocji przygotowań została uchwalona konstytucja Rzeczpospolitej. To była pierwsza nowoczesna polska konstytucja i niewątpliwie była sukcesem odrodzonego po latach niewoli Państwa . Dwa i pół roku po odzyska­niu niepodległości konsolidowała je i spaja­ła. Stała się także fundamentem późniejszych procesów unifikacyjnych i dążeń do zerwania z dzie­dzictwem zaborów. O konstytucji marcowej i czasie w którym powstała mówił historyk dr hab. Janusz Mierzwa prof. UJ znawca dziejów II RP autor przygotowanego na stulecie uchwalenia Konstytucji wydawnictwa sejmowego "Konstytucja marcowa 1921 roku"

Preambuła Konstytucji RP z 17 marca 1921 r., replika, Halina Lewkowa, Warszawa 1988 r. Biblioteka Sejmowa

 

Wyrażane bezpośrednio po przyję­ciu konstytucji marcowej opinie były dość pozytywne. Nie dziwią one w odniesieniu do publicystów związa­nych z prawicą – wszak to przede wszystkim jej postulaty znalazły w niej odbicie. Ale, co ciekawe, odnajdziemy je również w prasie związanej z blokiem antysenackim – więk­szość jej tytułów była daleka od zachwytu (choć w tygodniku „Piast” i takie oceny spo­tkamy), lecz wskazywano w nich na to, że kon­stytucja jest do zaakceptowania. Nawet organ prasowy najbardziej krytycznego PSL „Wy­zwolenie” podkreślał kompromisowość osta­tecznych rozwiązań i nadzieje na usunięcie wad w przyszłości. 
Istotnym problemem w ocenie faktycznej wartości postanowień konstytucji marcowej jest natomiast kwestia ówczesnego stanu prawnego w Polsce. Wiele artykułów miało – co w przypadku ustawy zasadniczej jest jak najbardziej zrozumiałe – charakter czysto de­klaratywny i było wyrazem woli uchwalające­go ją gremium. Realna ich treść była ukryta w paragrafach konkretnych ustaw, do których konstytucja odsyłała. Tymczasem przez dłu­gie lata regulacje te nie zostały ujednolicone, a obowiązujące zasady opierały się na prawo­dawstwie państw zaborczych. Intensywniej i z większą skutecznością pracowano nad unifikacją systemu prawnego po przewrocie majowym, ale – jak wiemy – panujący wów­czas system polityczny odbiegał od posta­nowień zawartych w konstytucji marcowej nie tylko w zakresie ducha, lecz także litery. Wielu rozwiązań, np. dotyczących samorządu terytorialnego, nie udało się w Drugiej Rze­czypospolitej ujednolicić w ogóle (mniejsze znaczenie ma tu kwestia zgodności z konsty­tucją marcową, wszak w 1935 r. zamieniono ją na konstytucję kwietniową). 
Można utyskiwać, że prace nad konstytu­cją marcową się przeciągały. Nie ulega wąt­pliwości, że trwały dłużej, niż pierwotnie zakładano, a została ona uchwalona później niż często zestawiane z nią inne konstytucje Czechosłowacji, Austrii, państw bałtyckich (1920 r.) czy Republiki Weimarskiej i Finlan­dii (1919 r.). Złożyło się na to kilka przyczyn. Po pierwsze, polscy politycy nie do końca mieli wizję, w jakim trybie powinna być ona przyjęta i jaką rolę w pracach prawodaw­czych ma odgrywać rząd. Na ustaleniu tych zasad stracono rok 1919. Po drugie, kompro­misowi bez wątpienia nie służył ostry spór, który dzielił parlament na dwie, bardzo zbli­żone do siebie ilościowo, części. Termin za­warcia porozumienia był z pewnością zwią­zany z presją czynnika zewnętrznego, jakim była data plebiscytu na Górnym Śląsku. Po trzecie, pracom nad konstytucją towarzy­szyły liczne wyzwania, z którymi także Sejm Ustawodawczy musiał się uporać: konferen­cja pokojowa, unifikacja państwa i prawa, budowa administracji czy walki o granice (przede wszystkim wojna polsko-bolszewic­ka). Skądinąd, gdy się zestawi czas obowiązy­wania małej konstytucji z 1992 r., a co za tym idzie – prac nad konstytucją marcową, z pro­cesem ustrojotwórczym – trzy lata do małej konstytucji i kolejnych pięć do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. – w niepomiernie prostszych wa­runkach zewnętrznych po 1989 r., to Druga Rzeczpospolita powinna zawstydzić Trzecią… 

 

Sala posiedzeń Sejmu Ustawodawczego, 1926 r. Foto.Narodowe Archiwum Cyfrowe

[...]

Niezależnie jednak od późniejszych losów konstytucja marcowa była wielkim sukcesem młodego państwa. Dwa i pół roku po odzyska­niu niepodległości konsolidowała je i spaja­ła – przyjęta trzy dni przed plebiscytem na Górnym Śląsku, nie bez przyczyny była przez współczesnych uważana za widoczny prze­jaw tego, że Rzeczpospolita krzepnie. Stała się także fundamentem późniejszych procesów unifikacyjnych i dążeń do zerwania z dzie­dzictwem zaborów. ­

(Janusz Mierzwa - Konstytucja marcowa 1921 roku - Wydawnictwo sejmowe 2021 - fragment rodziału "Ocena")

 

 

jd

Autor:
Jolanta Drużyńska

Wyślij opinię na temat artykułu

Najnowsze

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię