Zapis rozmowy Jacka Bańki z prezydentem Nowego Sącza, Ludomirem Handzlem.
W Małopolsce trwa szczepienie medyków z grupy 0. Jak rozpoczną się szczepienia kolejnych grup, będzie pan namawiał mieszkańców Nowego Sącza, żeby się zaszczepili?
- Jestem złym adresatem pytania. W Polsce wszyscy na wszystkim się znają. Także na medycynie. Jak nastąpi moment mojej kolejki, zadzwonię do profesora medycyny i jego zapytam. Trzeba się pytać fachowców. Nie naprawiam sam samochodu, bo się nie znam. Robię dobrze to, co robię. Fachowcy powinni się wypowiadać na temat swoich dziedzin.
To oznacza, że nie wierzy pan w skuteczność szczepionki?
- To nie jest kwestia wiary, ale zaufania do fachowców. Jak jestem chory, dzwonię do lekarza. Tak też zrobię tym razem.
O szczepienia apelują prezydenci Krakowa. Samorządowcy włączają się w rządową akcję. Do administracji rządowej należy zachęcanie do szczepień.
- Dokładnie. Do administracji rządowej tak. Jak jest rekomendacja fachowców, trzeba tak czynić. Ja mówię o ogólnej zasadzie postępowania w życiu.
Pan się zaszczepi?
- Jak nadejdzie moja kolejka, zapytam lekarza, do którego mam zaufanie.
Dzisiaj nie jest pan przekonany do szczepienia?
- Jestem zwolennikiem szczepień. To dobrodziejstwo ludzkości. Zawsze przed szczepieniem dziecka człowiek pyta się lekarza. Tu zrobię tak samo.
Dotychczasowe informacje nie wystarczą, żeby pana przekonać?
- Nie analizowałem jeszcze tego. Mam tysiąc tematów. Co do zasady jestem za szczepieniami, żeby medycy rekomendowali, co mamy robić.
Obiecywał pan badania przesiewowe dla części sądeckich nauczycieli. Udało się je przeprowadzić?
- Tak. Częściowo tak. Zostały one dokonane we współpracy z ZNP. Część nauczycieli jest przebadana. Będziemy działać dalej. To kierunek wychwytywania potencjalnych miejsc, gdzie chorych jest dużo. Zrobimy taką akcję przed otwarciem szkół.
Teraz sanepid zapowiada, że od 11 stycznia przebada nauczycieli wracających do szkół. Ilu nauczycieli udało się przebadać w Nowym Sączu?
- Musiałbym sprawdzić liczby. Badamy cały czas strażników miejskich, kierowców MPK. Te osoby są na linii frontu. Dla ich bezpieczeństwa i bezpieczeństwa mieszkańców musimy być pewni, że są zdrowi.
Jaka to była grupa nauczycieli?
- To było skierowane do nauczycieli z grupy ryzyka 60+. To było kilkaset osób. Kilka tysięcy testów miasto ogólnie wykonało w różnych grupach. To też DPS-y. Testujemy osoby bezdomne, osoby pracujące z mieszkańcami.
4 miejsce wśród miast z najbardziej rakotwórczym powietrzem, piąte z największym rocznym stężeniem benzo(a)pirenem i 9 wśród miast z największą liczbą dni smogowych. Tak Nowy Sącz wypada w opublikowanym zestawieniu Polskiego Alarmu Smogowego. To porażka miasta?
- Nie. To kwestia środków, które trzeba przyłożyć do tego tematu. Najważniejsza jest likwidacja źródeł. Na ostatnim spotkaniu wójtów i burmistrzów powiatu nowosądeckiego wszyscy byli zgodni, że to jest priorytet dla regionu. Nic nie zrobimy bez likwidacji kopciuchów z okolicy. Jesteśmy kotliną. Musi być współpraca całego przyszłego miejskiego obszaru. Wszyscy wójtowie i burmistrzowie mówili, że środki muszą być na wymianę źródeł ciepła. Rozwijamy sądecki MPEC, przyłączyliśmy szpital. Ciepło systemowe to spadek zanieczyszczenia o 99%. Stawiamy na to. Wygaszamy dużo pieców, ale wszystko jest w naszych głowach. Nie zrobi tego prezydent, wójt i burmistrz. Jakiś mieszkaniec pali złym węglem, butelkami... Nagle sytuacja się nie zmieni. Jak mieszkańcy będą palili śmieci, problem nie zniknie.
Z tego samego raportu za rok 2019 wynika, że Nowy Sącz wymienił 41 kotłów na paliwo stałe, Stary Sącz – 110, Chełmiec – 159.
- Tak. Nie jest tajemnicą, jaki jest stosunek władz Krakowa do Nowego Sącza. Kraków zadbał, żebyśmy nie mieli środków na wymianę źródeł ciepła w zeszłym roku. Wojewódzki Sąd Administracyjny przychylił się do tego swoim wyrokiem, że województwo podjęło niewłaściwą decyzję. To są kwestie polityczne. Niestety także tu się one pojawiają.
Jak kwestie polityczne? Program Czyste Powietrze to ponad 100 miliardów. Wystarczy sięgnąć po te pieniądze.
- Czyste Powietrze to nie jest program dla samorządów, ale dla ludzi. W Nowym Sączu jest punkt konsultacyjny programu, udzieliliśmy 1500 porad, ponad 400 umów jest z beneficjentami ostatecznymi. To nie jest program dla samorządów.
Według danych Urzędu Marszałkowskiego do wymiany zostało w Nowym Sączu 7900 pieców. W latach 2017-2019 wymieniono 231. Trudno wierzyć, że miasto zdąży przed wejściem w życie uchwały antysmogowej.
- Mamy inne dane. Mamy dane na poziomie około 4000 pieców. Zrobimy jednak wszystko, żeby wesprzeć mieszkańców. Czy wymiana źródeł się uda? Zachęcamy do podłączania się do MPEC. W drugą stronę wsparcia nie ma. Nasz wniosek ostał oceniany wadliwie, pieniądze poszły do Ciężkowic.
Nowy budżet Nowego Sącza na rok 2021 został przyjęty z poprawką. Pan to nazywa demolką budżetu. W poprawce znalazło się przesunięcie pieniędzy na dopłaty dla mieszkańców do wody i ścieków. Co teraz w roku 2021? Co z Kartą Nowosądeczanina? Miasto będzie musiało poczekać z budową lodowiska?
- Czy będzie musiało czekać? To demolka budżetu. Dawno mój pomysł budowy lodowiska, które w lecie byłby krytą halą sportową… Dostaliśmy zgody, pozwolenie na budowę, jest przetarg. 100 tysięcy złotych wydaliśmy na to. Liczyłem, że w październiku będzie nowy obiekt sportowy. Część radnych partyjnych zablokowała to. To odważne, że sądeczanom zabrano kryte lodowisko, którego nigdy nie mieli. Zablokowano wczoraj możliwość podpisania umowy na budowę stadionu miejskiego. Może po nowym roku będzie olej w głowie i radni pozwolą rozwijać Nowy Sącz. Strona partyjna nie lubi tego, że Nowy Sącz się zmienia, jest basen, są remonty dróg. Boli to radnych z drugiej strony. Oni są inspirowani przez sfrustrowaną osobę, która przegrała w II turze. Taka jest prawda. Oni robią wszystko, żeby zniszczyć to dobrodziejstwo, którym jest Karta Nowosądeczanina. Ona daje sądeczanom darmową komunikację miejską, która jest też formą walki ze smogiem. Autobusy Euro6 to mniejsza ilość spalin.
Stadionu nie będzie budować miasto, ale spółka celowa.
- De facto miasto. To spółka miejska. To występuje w każdej działalności.
Z drugiej strony te 4 miliony zostały przesunięte z bieżących wydatków, które wzrosły z 15 do 22 milionów na komunikację miejską...
- Muszę sprostować. Kwota rekompensaty dla MPK za usługi jest taka sama jak w roku 2020, czyli 19,5 miliona. Kwota 4,5 miliona to rekompensata za wdrożenie Karty Nowosądeczanina. Z tym projektem szedłem do wyborów. Teraz w portfelach nowosądeczan są 32 tysiące kart. Sądeczanie są zadowoleni. Odbiera się teraz 4 miliony 100 tysięcy sądeczanom. Po co? Żeby utrudnić prezydentowi prowadzenie projektu. To tak jakbym dał dziecku złotówkę i powiedział, żeby poszło na obiad.
W przyszłym roku mieszkańców czekają kolejne podwyżki, po podwyżce za odbiór odpadów?
- W tym roku obniżyliśmy odpady za ciepło. MPEC jest świetnie zarządzany. Nie ma zaplanowanego wzrostu podatku od nieruchomości. Choć być może za rok, dwa będzie to konieczne. Nadal mamy niepokryte zadania zlecone w 100%. Miasto dopłaca wiele milionów do oświaty. Tak wygląda sytuacja.