Sprzęty, które opowiadają historię społeczeństwa
Dziś trudno wyobrazić sobie kuchnię bez lodówki. Tymczasem jeszcze nie tak dawno jej obsługa była czasochłonnym zajęciem.
Zanim pojawiły się lodówki elektryczne, stosowano tak zwane lodówki na lód. Były to ozdobne szafki, często przypominające meble pokojowe. W górnej części umieszczano bryłę lodu, która chłodziła wnętrze – mówi Beata Krzaczyńska.
Takie urządzenia pojawiły się już w połowie XIX wieku, ale były drogie i dostępne głównie dla zamożniejszych gospodarstw. W dodatku wymagały stałej obsługi – lód trzeba było kupować lub zdobywać zimą, a potem wymieniać. Topniejąca woda spływała do specjalnego pojemnika, który należało regularnie opróżniać przez kranik. – "Dopiero pojawienie się lodówek elektrycznych było prawdziwym przełomem. W okresie międzywojennym nadal były luksusem, ale po wojnie zaczęły się stopniowo upowszechniać" – dodaje Beata Krzaczyńska. W Polsce produkowano je m.in. we Wrocławiu i w zakładach Polar. Wielu starszych użytkowników pamięta także lodówki marki Silesia.
Historia sprzętów kuchennych jest jednocześnie historią przemian społecznych. W okresie międzywojennym dostęp do energii elektrycznej był w Polsce bardzo ograniczony. Jednym z najlepiej zelektryfikowanych miast były Katowice, gdzie prąd miało około 45-50 procent mieszkańców. W większości innych miast poziom elektryfikacji wynosił zaledwie 20-30 procent. To oznaczało, że nowoczesne sprzęty domowe pozostawały rzadkością i symbolem luksusu.
Lodówka to nie tylko urządzenie. Jej pojawienie wiąże się z elektryfikacją kraju i rozwojem infrastruktury. Praca w domu była wtedy znacznie bardziej wymagająca. Utrzymanie gospodarstwa domowego pochłaniało ogromną ilość czasu – mówi Filip Wróblewski.