Dlaczego tak często się nie rozumiemy? O komunikacji w relacjach
Słowa, gesty, emocje, a nawet milczenie – wszystko to jest komunikatem. A jednak w wielu relacjach zamiast porozumienia pojawiają się frustracja, napięcia i nieporozumienia. Dlaczego tak się dzieje? O tym w „Wieczornej Terapii” Radia Kraków rozmawiali Wioletta Gawlik i psycholog, psychoterapeuta Marcin Szafrański.
– „Komunikacja jest przekazywaniem informacji, emocji, sposobem współdziałania, ale też rozwiązywania problemów” – mówi Szafrański. – „Nawet prosty gest, jak dotknięcie dłoni, może mieć zupełnie różne znaczenie – w zależności od sytuacji i tego, jak zostanie odebrany”.
Już na tym poziomie pojawia się trudność. Ten sam komunikat może zostać zinterpretowany zupełnie inaczej przez dwie osoby.
Nie chodzi tylko o słowa
Choć na co dzień skupiamy się głównie na mówieniu, komunikacja jest znacznie szerszym zjawiskiem. Obejmuje także ton głosu, mimikę, kontekst sytuacji, a nawet brak reakcji.
– „Zakładamy, że jeśli potrafimy dobrze coś powiedzieć, to wystarczy. To nie jest prawda” – zaznacza psycholog. – „Zaniedbujemy inne pola komunikacji”.
To właśnie dlatego tak często dochodzi do nieporozumień. Każdy z nas nadaje komunikatom własne znaczenie – oparte na doświadczeniach, emocjach i aktualnym stanie. Do tego dochodzą ironia, sarkazm czy niedopowiedzenia, które mogą być odebrane inaczej, niż zamierzaliśmy.
Co więcej, nie zawsze problemem jest sama rozmowa. Czasem trudność polega na tym, że mamy różne oczekiwania wobec niej.
– „Nie każda rozmowa o problemie jest rozmową o jego rozwiązaniu” – tłumaczy Szafrański. – „Próba szybkiego rozwiązania może być odebrana jako lekceważenie”.
Dlaczego się nie dogadujemy?
Jednym z częstszych źródeł napięć jest różnica między potrzebą bycia wysłuchanym a potrzebą znalezienia rozwiązania. Jedna osoba chce opowiedzieć o swoich emocjach, druga – od razu proponuje konkretne działania.
– „Wcale nie przychodzę po poradę. Chcę zostać wysłuchana” – to przykład sytuacji, o której mówi psycholog. Z drugiej strony osoba dająca rady może być przekonana, że właśnie w ten sposób okazuje wsparcie.
Podobnie działa mechanizm „domyślania się”. W relacjach często pojawia się oczekiwanie, że druga osoba sama zrozumie, czego potrzebujemy.
– „Oczekiwanie, że partner się domyśli, jest bardzo powszechne, ale to nie jest najlepsza droga” – podkreśla Szafrański.
Brak jasnego komunikatu może prowadzić do narastających interpretacji: od „nie zrozumiał”, przez „nie interesuje się mną”, aż po „już mu nie zależy”.