- Synod w archidiecezji krakowskiej ma pomóc Kościołowi lepiej słuchać wiernych i budować dialog.
- Inspiracją jest zarówno synod duszpasterski kardynała Wojtyły z lat 70., jak i doświadczenie synodu o synodalności papieża Franciszka.
- Kluczową metodą ma być tzw. rozmowa w Duchu Świętym, w której każdy uczestnik może spokojnie przedstawić swoje doświadczenie.
- Samo wysłuchanie różnych historii i doświadczeń wiernych może być pierwszym krokiem do odnowy Kościoła.
- A
- A
- A
Kardynał Ryś zaprasza na synod. „To próba wysłuchania ludzi Kościoła”
– Synod ma uruchomić mechanizmy słuchania zwykłych ludzi w Kościele – mówi Edward Augustyn z „Tygodnika Powszechnego”. W sobotę w archidiecezji krakowskiej rozpoczyna się wydarzenie, które ma pomóc odnowić życie wspólnoty.„Najpierw trzeba przygotować ziemię”
Radio Kraków: Kardynał Grzegorz Ryś zaprasza na Synod Duszpasterski Archidiecezji Krakowskiej i mówi o „przeoraniu ziemi krakowskiego Kościoła”. To dość mocna metafora. Jak pan ją odczytuje?
Edward Augustyn: Trochę inaczej niż jako zapowiedź rewolucji. Mieszkam pod Krakowem i widzę, jak rolnicy przygotowują ziemię pod zasiew. Najpierw trzeba ją dobrze przygotować, żeby później mogło coś na niej wyrosnąć. Myślę, że kardynał Ryś użył właśnie takiego obrazu.
To raczej zapowiedź podstawowej pracy u podstaw, a nie wywracania wszystkiego do góry nogami. Metafora jest rolnicza, ale też biblijna – jej sens jest przede wszystkim duchowy. Chodzi o przemianę duchową w diecezji i o to, by doprowadzić do ewangelizacji, a właściwie ponownej ewangelizacji wiernych archidiecezji krakowskiej.
Czym właściwie jest synod?
Słowo „synod” wielu osobom kojarzy się głównie z ciałem doradczym papieża. Tymczasem w Krakowie rozpoczyna się synod diecezjalny. Czym on właściwie jest?
Tu rzeczywiście jest pewne zamieszanie pojęciowe. Po Soborze Watykańskim II papież Paweł VI powołał Synod Biskupów – ciało doradcze dla papieża, w którym biorą udział biskupi z całego świata.
Natomiast w 1972 roku kardynał Karol Wojtyła zwołał w Krakowie synod duszpasterski. To było coś innego – wydarzenie diecezjalne, z udziałem duchownych i świeckich. Chodziło o to, by wspólnie wprowadzać w życie reformy Soboru Watykańskiego II i przekazać je wiernym.
Później pojawił się jeszcze synod o synodalności zwołany przez papieża Franciszka. W nim po raz pierwszy z prawem głosu uczestniczyli również świeccy, w tym kobiety. To było bardzo ważne wydarzenie.
Myślę, że to, co zaczyna się teraz w archidiecezji krakowskiej, będzie w pewnym sensie połączeniem tych dwóch idei: synodu duszpasterskiego Wojtyły i doświadczenia synodalności papieża Franciszka. Kardynał Ryś brał w nim udział i – jak sam mówi – bardzo mocno go to doświadczenie ukształtowało.
Kościół ma nauczyć się słuchać
Synod ma być okazją do zastanowienia się nad tym, kogo Kościół powinien słuchać?
Nie tyle kogo, ile jak. O tym, że Kościół słucha Ducha Świętego i ludu Bożego, mówiło się od dawna. Problem polegał na tym, że w praktyce brakowało mechanizmów, które pozwalałyby naprawdę usłyszeć głos zwykłych ludzi.
Synod ma być początkiem takiej drogi. Chodzi o pokazanie w praktyce – nawet w najmniejszej parafii – jak można ze sobą rozmawiać.
To nie będą wiece ani polityczne debaty. Bardziej prawdopodobne jest wprowadzenie metody, którą zastosował papież Franciszek podczas synodu o synodalności – tzw. rozmowy w Duchu Świętym.
Każdy, niezależnie od tego, czy jest kardynałem, profesorem czy zwykłym parafianinem, ma prawo zabrać głos przez określony czas. Nikt z tą wypowiedzią nie polemizuje. Po niej następuje chwila modlitwy i dopiero kolejna osoba mówi swoje.
Chodzi przede wszystkim o to, żeby się nawzajem usłyszeć. Z tego nie musi od razu wyniknąć konkretna decyzja czy zmiana. Samo wysłuchanie historii innych ludzi – często bardzo trudnych – może być początkiem spotkania i zrozumienia.
Synodalność czy dogmat?
Po latach rządów arcybiskupa Marka Jędraszewskiego pojawiają się głosy, że Kościół powinien przede wszystkim trzymać się niezmiennych dogmatów, a nie iść w stronę synodalności. Czy to jest sprzeczność?
Teolog pewnie powiedziałby, że żadnej sprzeczności tu nie ma. Teologia potrafi wiele rzeczy pogodzić. Ja jednak widzę pewne napięcie. Ale to nie jest tylko kwestia Krakowa czy jednego arcybiskupa. To zjawisko widać dziś w wielu miejscach na świecie. Część ludzi – zwłaszcza młodych – szuka czegoś stałego i niezmiennego w czasach chaosu. Chcą się zakotwiczyć w czymś pewnym.
Czasem prowadzi to do bardzo wąskiego rozumienia tradycji – jako powrotu do tego, co było kiedyś. A przecież tradycja nie polega tylko na patrzeniu w przeszłość. To także twórcze rozwijanie tego, co zostawili nam poprzednicy.
Oczywiście przeciwnicy synodalności w Kościele są i będą. Niektórzy zarzucali papieżowi Franciszkowi, że chce „zanglikanizować” Kościół. Inni uważają, że synod niczego nie zmieni.
Ale trudno krytykować samą próbę rozmowy. Kardynał Ryś daje przecież wszystkim okazję: przyjdźcie, porozmawiajmy, powiedzcie, czego oczekujecie od Kościoła i co chcielibyście w nim zmienić.
„Papieski Robin Hood” w Łodzi
Nowym metropolitą łódzkim został kardynał Konrad Krajewski, dotychczasowy jałmużnik papieski. Tabloidy nazywają go „papieskim Robin Hoodem”. Czy to duch Kościoła synodalnego?
Na pewno w dużej mierze tak. Kardynał Krajewski został wybrany przez papieża Franciszka na jałmużnika, czyli osobę odpowiedzialną za działalność charytatywną papieża.
Franciszek sam nie mógł już chodzić po ulicach Rzymu tak jak kiedyś w Buenos Aires, więc potrzebował kogoś, kto będzie jego „przedłużeniem” – spotykał ludzi, słuchał ich i pomagał najbardziej potrzebującym. Kardynał Krajewski świetnie się z tej roli wywiązywał.
Nie wiadomo jeszcze, jak poradzi sobie w duszpasterstwie czy zarządzaniu dużą diecezją, bo dotąd pracował głównie w Watykanie. Ale jest człowiekiem bardzo otwartym i nastawionym na spotkanie z ludźmi.
Pod tym względem przypomina trochę kardynała Rysia. To hierarchowie, którzy stawiają przede wszystkim na słuchanie i bycie blisko ludzi.
Nasz gość:
Edward Augustyn – dziennikarz i watykanista związany z „Tygodnikiem Powszechnym”, od lutego 2025 roku kierownik działu religijnego tygodnika. W latach 2019–2025 był korespondentem z Watykanu akredytowanym przy biurze prasowym Stolicy Apostolskiej. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, wcześniej studiował także w seminarium franciszkanów konwentualnych. Zajmuje się tematyką Kościoła, religii i Watykanu.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
18:45
Tunel i estakada połączą Tymbark z Limanową. Kolejny etap budowy linii Podłęże–Piekiełko
-
18:28
90-te urodziny obchodzi ksiądz profesor Michał Heller. "Gwiazdy" - reportaż Anny Łoś
-
16:32
Nowe ciężarówki, drony i agregaty. Miasto wzmacnia system bezpieczeństwa
-
16:10
Kardynał Ryś zaprasza na synod. „To próba wysłuchania ludzi Kościoła”
-
15:49
Parking przy dworcu w Nowym Sączu już teraz pęka w szwach. Co będzie, gdy ruszy szybka kolej do Krakowa?
-
15:40
Luka Elsner zostaje w Cracovii. „Poproszono mnie o pozostanie”
-
14:51
"Lodówka to nie tylko urządzenie". Wystawa o sprzętach, które zmieniły nasze życie
-
13:56
"Jest to niezwykłe świadectwo pamięci". Społeczne Archiwum Grybowa przywraca historię jego mieszkańców
-
13:39
Coraz więcej osób buduje prywatne schrony. Jakie są koszty?
-
12:56
Kiedy można się spodziewać widocznych skutków obrad synodu?
-
12:08
Parking przy dworcu w Nowym Sączu. Czy wystarczy, gdy ruszy szybka kolej?
-
11:37
Dron na wodór ze złotym medalem
-
11:22
Pierwsze takie centrum w Polsce powstało w Krakowie. Będzie kształcić specjalistów od zabytków
-
11:05
Wypadek w Suchej Beskidzkiej
-
10:54
Kardynał Ryś: potrzebujemy przeorać ziemię krakowskiego Kościoła
-
10:49
Gdy się pojawią, w przyrodzie coś się zmienia
-
10:34
6. edycja Małopolskiego Festiwalu Podróżniczego 50°N nadchodzi!
-
10:24
Dzień, w którym zniknęli ludzie. 6 lat od pierwszego lockdownu
-
17:30
Czy każdy może przeglądać dokumenty w Archiwum Narodowym w Krakowie?