Okres dorastania to czas intensywnych zmian – emocjonalnych, społecznych i psychologicznych. Młodzi ludzie zaczynają budować swoją autonomię, testują granice i próbują określić własną tożsamość.
Ten etap budowania niezależności jest jak najbardziej naturalny. Problem pojawia się wtedy, gdy rodzice zaczynają mieć poczucie, że kontakt z dzieckiem całkowicie się urwał.
Jedną z najczęstszych reakcji rodziców jest obwinianie się. Pojawia się myśl: "co zrobiłem źle?", "czego nie zauważyłam?". Tymczasem poczucie winy rzadko pomaga w znalezieniu rozwiązania. – "To emocja, która raczej nas blokuje, niż wspiera. Na warsztatach skupiamy się raczej na tym, jak znaleźć nowy sposób komunikacji i jak budować relację w zmieniającej się rzeczywistości" – dodają.
W przeciwieństwie do małych dzieci nastolatki nie zabiegają już tak intensywnie o uwagę rodziców. To dorośli muszą wykazać się większą uważnością i wrażliwością. Jednym z największych wyzwań dla rodziców jest sytuacja, gdy dziecko odrzuca rozmowę. Paradoksalnie, im bardziej rodzic naciska, tym bardziej nastolatek się wycofuje. Młodzi ludzie bardzo szybko wyczuwają, gdy troska przeradza się w próbę kontroli.
Warsztaty nie są poradnikiem "jak naprawić dziecko"
Program warsztatów "Rodzicielstwo pełne relacji" koncentruje się przede wszystkim na rodzicach, a nie na dzieciach.
Na początku prosimy uczestników, by przypomnieli sobie rozmowę, która się nie udała albo w ogóle się nie odbyła. To nie jest warsztat o idealnych rozmowach. Zaczynamy od tych trudnych.
Kluczowe pytanie, które pojawia się podczas spotkań, brzmi: jakim rodzicem chcę być w relacji z moim dzieckiem? Rodzice często stawiają sobie nierealistyczny cel, ponieważ chcą, by dziecko było zawsze szczęśliwe i nie popełniało błędów.