- Jedną z przyczyn niżu demograficznego jest kryzys męskości
- W dyskursie o dzietności można zaobserwować zjawisko mansplainingu
- Świat cyfrowy i pornografia utrudniają budowanie dojrzałych relacji
- W Polsce popularność zyskały alternatywne modele rodziny
- Do poprawy dzietności w kraju może przyczynić się wzmożenie migracji
- A
- A
- A
Jak kryzys męskości napędza niż demograficzny?
„Mężczyźni chcą, żeby było jak kiedyś, tymczasem tak już nie będzie" - mówi dr Justyna Tomczyk, specjalistka w zakresie Women Studies. W programie O Tym Się Mówi tłumaczy, jak kryzys męskości wpływa na niską dzietność w Polsce.Zdaniem dr Justyny Tomczyk z Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej jednym z powodów niskiego wskaźnika urodzeń w Polsce jest kryzys męskości. Jego źródłem jest poczucie niedopasowania wielu mężczyzn do współczesnych ról społecznych. W jej ocenie część mężczyzn została wychowana w silnie patriarchalnym modelu, który dziś przestaje odpowiadać społecznym oczekiwaniom.
Nowa rzeczywistość i procesy emancypacyjne stawiają mężczyznom dość wysokie wymagania. Kobiety podniosły poprzeczkę, w związku z czym mężczyźni nie do końca wiedzą jak do niej doskoczyć.
Ekspertka odniosła się także do publicznych wypowiedzi obarczających kobiety winą za niski poziom urodzeń. Podkreśla, że prawdziwe przyczyny są znacznie głębsze.
Mansplaining i walka o narrację
Z dyskursem o dzietności dr Tomczyk zestawia zjawisko mansplainingu. To tendencja mężczyzn do objaśniania kobietom rzeczywistości, nawet w obszarach, w których są specjalistkami. Po raz pierwszy zjawisko opisała i nazwała Rebecca Solnit.
W studiach telewizyjnych i radiowych gromadzą się mężczyźni, którzy objaśniają kobietom, dlaczego one nie zachodzą w ciążę i nie rodzą dzieci. Zjawisko oczywiście jest związane z dążeniem do tego, aby wciąż uchronić ład, który już kruszeje i przestaje istnieć, żeby wciąż mieć władzę nad dyskursem, władzę nad narracją.
- mówi dr Tomczyk.
Słaba płeć
Odwołując się do ustaleń Philipa Zimbardo i Nikity S. Coulombe ekspertka wskazuje, że część mężczyzn wycofała się do świata wirtualnego. Internet i pornografia zastępują budowanie relacji, co utrudnia tworzenie trwałych związków i pogłębia kryzys więzi.
Autorzy zwracają uwagę, iż obie płcie zamieniły się rolami. Dzisiaj mężczyźni są słabą płcią. Głównych przyczyn tego kryzysu Zimbardo i Coulombe upatrują w tym, że mężczyźni przenieśli się głównie do świata internetu.To świat wirtualny zastępuje im realne kontakty z płcią przeciwną. Używki zastępują im fascynację kobietą. Natomiast budowanie więzi, budowanie intymności, tworzenie związków romantycznych jest dla nich coraz bardziej problematyczne. Więc niejednokrotnie uciekają w takie wzory, które są ufundowane na toksycznej męskości, które oczywiście mają związek z tym, co już było i minęło.
- mówi dr Tomczyk.
Dodaje, że skutkiem takich tendencji jest uprzedmiotowienie kobiet.
Co dalej z "tradycyjną polską rodziną"?
Dr Tomczyk podkreśla, że polski obraz rodziny nie polega już tylko na związku heteroseksualnym i posiadaniu dzieci. W Polsce funkcjonują również alternatywne modele, takie jak DINKS (Double Income No Kids), czyli pary z podwójnym dochodem, które świadomie rezygnują z potomstwa, czy GINKS (Green Inclination No Kids), gdzie decyzja o bezdzietności wynika z motywów ekologicznych. Dodaje, że spadek dzietności to zmiana związana z postępem, który jest nieodwracalny.
Nie ma takich instrumentów z zakresu polityki społecznej, które przywróciłyby dzietność sprzed pięćdziesięciu lat, wobec czego należy uznać, że ta zmiana zaszła. Zresztą na zmianę społeczną trudno się obrażać, procesy modernizacyjne postępują. To trochę tak, jakbym dzisiaj chciała się obrazić na to, że nie jeździmy dorożkami, tylko samochodami.
Ekspertka jednocześnie zaznacza, że istnieją sposoby aby sytuację demograficzną poprawić, na przykład wzmagając ruch migracyjny. Jako przykład skutecznie prowadzonej polityki migracyjnej dr Tomczyk podaje Kanadę.
Komentarze (1)
Najnowsze
-
17:52
Park Zdrojowy w Krynicy do remontu. Będzie jaśniej i bezpieczniej
-
17:40
Jadwiga i Kinga wciąż pracują pod ziemią, ale meta jest już blisko
-
17:15
Za kilka dni tramwaje i autobusy wrócą na ulicę Starowiślną
-
16:27
Mieszkańcy będą konsultować budowę linii kolejowej z Krakowa do Niepołomic
-
15:55
Nowe Idee: Hejt, fake newsy i prawo do zapomnienia – jak chronić swój wizerunek w internecie?
-
15:32
Czereśniowa zima w Nowej Hucie!
-
15:29
Sprawa zaginięcia Roberta Wójtowicza. Jest decyzja prokuratury ws. wznowienia śledztwa
-
15:13
Zarzuty wobec biskupa tarnowskiego. Kuria przedstawia swoje stanowisko
-
15:12
Będzie przejście pod torami w Libiążu? Najpierw trzeba będzie długo poczekać
-
14:58
"Listy laureatów są wciąż zdominowane przez mężczyzn". Ruszył nabór do Nagrody im. Kazimiery Bujwidowej
-
14:46
Gołębi w Krakowie będzie mniej, bo dostaną antykoncepcję
-
14:24
Powiatowe urzędy pracy przechodzą intensywną cyfryzację
-
14:23
Drapieżniki bez paszportu. AI pomoże policzyć wilki, rysie i niedźwiedzie
-
14:18
Co z dzikami w Chrzanowie? Na ograniczenie populacji zwierząt zgadza się Regionalna Rada Ochrony Przyrody
-
22:30
Duch i psyche. Razem czy osobno? B. de Barbaro i ks. G. Strzelczyk