Zapis rozmowy Jacka Bańki z prezydentem Krakowa, Jackiem Majchrowskim.
Wraca pan do pracy po zakażeniu koronawirusem. Jaki przebieg miało zakażenie w pana przypadku?
- Na szczęście taki nie najgorszy. Miałem temperaturę, osłabienie. Takie rzeczy, które są uciążliwe, ale dało się wytrzymać. Nie było kwestii cięższych, jak niektórzy. Chciałem podkreślić to jako promocję Szpitala Uniwersyteckiego. Była fantastyczna opieka. Uderza jednak odizolowanie. Nawet na korytarz wyjść nie można. Wszyscy chodzą w kombinezonach. Takie zdepersonalizowanie jest.
Ruszył narodowy program szczepień. Będzie pan do tego namawiał?
- Gorąco namawiam. Ja przechodziłem to w sposób umiarkowany, ale to nic przyjemnego. Wiemy, jak przechodzili inni, czasem kończyło się to śmiercią. Warto. Ja nie wiem jeszcze, czy mogę się szczepić. Pójdę na badania pokontrolne. Jeśli będę mógł, zaszczepię się.
Pan osobiście będzie namawiał, czy urząd się włączy w kampanię na rzecz promowania szczepień?
- Sądzę, że się włączymy. Promujemy to zawsze. Podobnie było przy grypie. Co roku szczepię się na grypę. To mogło pomóc w tym, że przebieg Covid był łatwiejszy.
Miasto zamówiło opracowanie koncepcji na przebieg linii tramwajowej od Nowego Kleparza do placu Inwalidów. Zamówienie koncepcji nie oznacza decyzji o budowie tej linii?
- Nie. To kwestia koncepcji. My zamawiamy kilka koncepcji. Zastanawiamy się nad rozbudową kilku linii. To oczywiście kwestia na lata. Jedną z nich jest, jak pan wie, linia do Mistrzejowic.
To jest linia budowana na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. Nie mamy z tym w Krakowie najlepszych doświadczeń.
- Trudno powiedzieć. Byliśmy miastem, które jako pierwsze ruszyło z partnerstwem publiczno-prywatnym. Zbudowaliśmy tak parking na Groblach i okoliczne ulice. To działa. Ta umowa powinna przynieść dobre rezultaty.
Rok 2024 nie jest zbyt optymistyczną perspektywą, biorąc pod uwagę opóźnienia przy budowie linii tramwajowych w Krakowie?
- Teraz rynek budownictwa się zmienił. Widać po przetargach, że firmy szukają pracy, robią szybko. Teraz poza małymi wyjątkami, gdy idzie o mniejsze firmy, nie jest źle.
Wracając do koncepcji linii biegnącej przez Aleje, od czego uzależniona będzie decyzja o budowie?
- Od wielu czynników. Zobaczymy, jaki wyznaczy się przebieg, czy będą protesty, na ile uzasadnione. Protesty na pewno będą. Do tego kwota, konserwator zabytków. Aleje są wpisane do rejestru zabytków, co jest pomysłem średnio dobrym, ale to nie moja sprawa.
Dlaczego średnio dobrym?
- Jeśli ma pan wpisane wszystkie kamienice na Alejach, gdzie są wspólnoty mieszkaniowe, niech pan sobie tam wyobrazi remont. Ktoś chce coś zmienić w mieszkaniu, musi być zgoda. To będzie cały kołowrotek.
Rozumiem, że ewentualna decyzja o budowie tej linii będzie sprzężona z wprowadzeniem strefy czystego transportu, o ile rekomendacje Krakowa zostaną przyjęte do nowelizacji ustawy o elektromobilności?
- Tak.
Tymczasem marszałek Małopolski Witold Kozłowski apeluje o zmianę decyzji ws. Centrum Muzyki i o powrót do koncepcji budowy wspólnej na Grzegórzkach. Tymczasem miasto wybrało już projekt. Jest możliwy odwrót?
- My chcemy wybudować Centrum Muzyki. Zrobiliśmy harmonogram, który jest trzymany co do dnia. To drugie Centrum Muzyki się rozchodzi. Miała być Akademia Muzyczna, nic nie ma. Miało być centrum wspólne miasta i województwa, konkursu nie ma. Zobaczymy. My jesteśmy po konkursie, w trakcie projektowania.
Marszałek mówi, że jest zagwarantowane 100% finansowania z krajowego programu odbudowy.
- Zobaczymy, czy się w tym nie zmieścimy.
Jakby było to 100% finansowania, byłaby brana pod uwagę zmiana decyzji?
- To byłaby taka sytuacja, że mamy finansowanie, nie mamy budowy. My idziemy w kierunku budowy.
Opinie dotyczące nie najlepszego skomunikowania Cichego Kącika nie są argumentem przeciwko tej inwestycji?
- Na Grzegórzkach jest lepsze skomunikowanie? Nie pamiętam. My się nie wycofujemy z pewnych rzeczy, które mamy zrobić na Grzegórzkach. Park miasto będzie robiło.
Kraków z dwoma Centrami Muzyki to przedziwna sytuacja.
- Teraz nie mamy Filharmonii. Ona jest w cudzym budynku. Prowadzi ja województwo. Orkiestry miejskie nie mają siedziby. Trzeba o to zadbać. Osoby związane ze środowiskiem muzycznym podnoszą element braku sali koncertowej. ICE spełnia taką rolę, ale on jest przewidziany do innego typu koncertów.
Czyli dyskusji z marszałkiem o powrocie do wspólnej koncepcji już nie będzie?
- Sądzę, że nie, ale dzisiaj pan marszałek będzie u mnie.
Ale nie ws. Centrum Muzyki?
- Nie, ale pewnie ta sprawa zostanie poruszona. Podkreślę jeszcze kwestię rozejścia się. To było uzgodnione z panem marszałkiem.
W jakiej kondycji finansowej Kraków kończy rok 2020? Ze strony radnych słychać, że mamy obiecane 100% finansowania z krajowego programu odbudowy, ale chcemy w 100% sami finansować Centrum Muzyki na Cichym Kąciku.
- Nie powiedziałem, że chcemy w 100% sami finansować. Teraz konstrukcję finansową kombinujemy. Gdy idzie o pana pytanie, nie jest tak źle jak sądziliśmy. Sądziliśmy, że będzie znacznie gorzej. Starty z powodu Covid to około ćwierć miliarda. Liczyliśmy, że może to dojść do miliarda.
W roku 2021 magistrat i jego urzędy będą planować restrukturyzację, zwolnienia urzędników?
- Jeśli wszędzie się mówi o dbaniu o pracownika, dlaczego wymaga się ode mnie, żebym ja zwalniał? Zwolnienie urzędnika to problem dla jego rodziny. Dlaczego mam to robić? Zwolnienia urzędników… Nie chodzi o pojedyncze osoby. Jak ktoś odchodzi na emeryturę, nie przyjmujemy na jego miejsce nowej osoby, chyba że to jakieś wyjątkowe stanowisko. Zwolnienia grupowe oznaczają znacznie gorszą obsługę mieszkańców.
Czyli zwolnień nie będzie?
- Nie. Póki jest to możliwe, nie będzie.
Jak pan przyjął sondaż opublikowany przez Gazetę Krakowską, z którego wynikało, że w wypadku wyborów samorządowych, które wypadają za 3 lata, nie wszedłby pan do II tury?
- Mam swój stosunek do sondaży. Robiłem zawsze swoje, one okazywały się zawsze prawdziwe. Temu sondażowi nie wierzę. Jest on na małej próbie, pod konkretnego zamawiającego, moim zdaniem. Nie chcę tego rozwijać. Nie mam zaufania do tej pracowni i tego sondażu.
Zrobił pan swój sondaż przy okazji tego sondażu Gazety Krakowskiej?
- Nie. Nie mam potrzeby robienia sondażu teraz.
Przed nami noc sylwestrowa. Formalnie godziny policyjnej nie będzie, ale jednocześnie będzie zakaz poruszania się. Tymczasem komunikacja zbiorowa będzie działać?
- Tak jak w dni świąteczne.
Będzie jeździć pusta. Żadnej zmiany państwo nie przewidujecie?
- Na razie nie myśleliśmy o żadnej zmianie.
Najważniejsze wyzwania na rok 2021?
- Wyzwań jest masa. Uchwalony został budżet. Dziękuję za to radzie. Przeszło to bezboleśnie. Chcemy ten budżet zrealizować. Jak to zrobimy, będzie to wielkie.
Choć nowelizowany musi być?
- Tak. Co roku jest nowelizowany. To jest zmienne.