Panie ministrze, premier zapowiada powołanie specjalnej komisji, która miałaby zbadać polskie wątki w sprawie Epsteina. Chodzi przede wszystkim o wątki pedofilskie, ale czy nie powinna zostać zbadana również sprawa bezpieczeństwa narodowego? U Epsteina bywały elity amerykańskie, europejskie, a za tą "słodką pułapką", takiego sformułowania użył wczoraj premier, mogły stać służby rosyjskie. Co więcej, w tych dokumentach są też polskie nazwiska.
Po to trzeba zbadać tę sprawę, żeby od strony bezpieczeństwa narodowego wykluczyć jakieś powiązania, które mogłyby wpływać na rozmaite historie, które by zagrażały interesowi państwa polskiego.
A kogo może pogrążyć ta sprawa w pana ocenie?
Nie wiem, od tego będzie ta komisja. Jeśli te wątki się potwierdzą, to musi to być zbadane przez polskie służby do tego, żeby zabezpieczyć, tak jak powiedziałem, interes państwa polskiego.
Co więcej, jest też wątek krakowski w tej sprawie i rozumiem, też będzie analizowany?
Wolałbym lepszą promocję naszego miasta i naszego regionu, bo to nie tylko Kraków, ale okolice Krakowa pojawiają się, natomiast poczekajmy na efekty pracy.
Zapytam cynicznie - czy to nie jest aby najlepszy moment, żeby przeforsować ustawę o podatku cyfrowym, gdy Amerykanie są zajęci swoimi sprawami? Czy pan w ogóle zagłosowałby za 3% podatkiem od przychodów dla Big Techów?
Rozpoczynamy dyskusję i w koalicji, i w rządzie na temat tego podatku. Powiedzmy sobie szczerze, że zmienia się łańcuch zakupowy dzisiaj na świecie. Każdy się z tym zgadza. Nie może być tak, że pewne działalności, które weszły do świata cyfrowego, jeżeli chodzi o marketing, sprzedaż, są poza kontrolą fiskalną państwa. Zmieniamy codzienny sposób funkcjonowania. Przechodzimy trochę do świata cyfrowego.
To nie jest tylko jeden problem związany ze światem cyfrowym. Są błogosławieństwa z tego płynące, ale też coraz mocniej mówimy o tym, że świat cyfrowy może w jakiś sposób zmienić styl życia naszych obywateli, że będzie to wpływało negatywnie.
No i oczywiście to są gigantyczne zyski.
Na przykład, jeżeli chodzi o usportowienie, mówiąc już z obszaru naszego ministerstwa, to widzimy, jak świat cyfrowy działa na zmianę stylu życia młodych. No i z tym mamy problemy. Z tym usportowieniem, zdrowym stylem życia młodych Polaków.
Minister Gawkowski przekonuje, że wraca niebawem projekt ustawy o podatku cyfrowym, ale z drugiej strony słyszymy, że w Polsce miało zainwestować około 1500 amerykańskich firm. Te inwestycje szacowane są tylko w roku 2025 na miliard 600 milionów euro. Czy warto drażnić lwa?
Przecież te firmy widzą interes w tym. Polska jest dużym krajem. Jesteśmy krajem przyjaznym gospodarczo firmom. Tak, jak powiedziałem, zmienia się trochę charakter funkcjonowania, również handlu. Mówimy o Amerykanach, ale popatrzmy, ile zarabiają na nas firmy chińskie. To też są potężne, gigantyczne kwoty, które na naszym rynku operują firmy chińskie tymi kwotami.
Inne kraje europejskie również to wszystko chcą w jakiś sposób opodatkować, ale normalizować. Tak to określmy, więc ta dyskusja jest przed nami.
Oczywiście na końcu jest jeszcze podpis prezydenta. Tutaj, jak w wypadku ustawy o usługach cyfrowych nie ma zgody głowy państwa na różne zmiany w obrębie szeroko rozumianego świata cyfrowego. Ale teraz przejdźmy do pana spraw, którymi się pan zajmuje jako wiceminister sportu i turystyki. Do 20 maja Polska ma uregulować sprawę najmu krótkoterminowego. Projekt już jest po konsultacjach. Kiedy trafi do Sejmu?
Mam nadzieję, że w najbliższym czasie. W tej chwili ostatnie konsultacje jeszcze trwają. Jest to proces legislacyjny. Robimy to bardzo spokojnie. Odpowiadamy na każde pytania, wątpliwości tylko po to, żeby też obalić trochę mitów, które gdzieś tam osoby rozsyłają. Nie jest nasz projekt, projekt rządowy, agresywny wobec przedsiębiorców turystycznych, właścicieli.
Patrzymy, tak jak powiedziałem, z każdej strony tej regulacji. I od strony właścicieli lokali mieszkalnych, które funkcjonują na rynku turystycznym. I od strony samorządów, które reprezentują społeczności lokalne, które zgłaszają pewne uwarunkowania społeczne z nadmierną ilością w niektórych obszarach tego najmu.
Patrzymy też na rozwój polskiej gospodarki, bo tych lokali, które funkcjonują w najmie krótkoterminowym w Polsce wydaje nam się na tyle sporo, że on też musi być regulowany bardzo stopniowo, ewolucyjnie, a nie rewolucyjnie. Więc myślę, że wszystkie sprawy zostaną zapięte.
Pewne okresy przejściowe w ustawie też dajemy tak, żeby ten rejestr powstał w takim również tempie, który nie zagraża przedsiębiorcom.
Projekt zakłada m.in. poprawę bezpieczeństwa pożarowego. To od 2031 roku, przynajmniej według projektu. Ci wynajmujący musieliby spełniać te nowe reguły. No ale jest też przewidziana możliwość wykreślenia z rejestru tych miejsc, które świadczą usługi najmu krótkoterminowego, ale sprawiają problemy. A kary za wynajem poza rejestrem, mogą sięgnąć 50 tysięcy. Kto to będzie kontrolował? Czy to wszystko będzie już kwestia samorządu, Straży Miejskiej choćby?
Kontrolować będą gminy. To one będą mogły wnioskować o kary. Gminy będą zwracać się o nałożenie kary finansowej do urzędów marszałkowskich i one będą nakładać kary.
I to jest do 50 tysięcy za wynajem poza rejestrem?
Do 50 tysięcy, ale to będzie działać w sposób uporządkowany, bo same przepisy Unii Europejskiej mówią o takiej konsekwencji, że trzeba zrobić rejestr i tylko obiekty, które są zarejestrowane przez gminy i są w centralnym rejestrze państwowym, mogą być reklamowane na platformach cyfrowych, czy znanych firm, które jakby promują te obiekty i sprzedają za ich pośrednictwem.
W związku z tym również te firmy, które działają na rynkach i są bardzo znane, nie chcę wymieniać nazw, będą mogły tylko zamieszczać ogłoszenia tych lokali, które będą zarejestrowane w gminach. Więc w momencie, gdyby np. taka platforma znana umieściła ogłoszenie bez numeru nadanego przez gminę, a będącego w rejestrze państwowym, będzie podlegała karze.
Tę całą strefę najmu krótkoterminowego poznamy, ponieważ te rejestry będą też powodować, że każdy, kto będzie chciał działać na rynku turystycznym, będzie się musiał zarejestrować.
Teraz druga sprawa, podatek turystyczny. Czy konsultował pan z kancelarią prezydenta Karola Nawrockiego sprawę podatku turystycznego? I czy usłyszał pan deklarację, że prezydent podpisze ustawę?
A dlaczego pan mówi podatek turystyczny?
Opłatę turystyczną, rzeczywiście chodzi o to, żeby to nie było traktowane jako podatek. Opłatę turystyczną, tak.
Konsultacji formalnych nie prowadziłem. Ja prezentuję publicznie też za każdym razem taką opinię, że to nie jest wprowadzenie nowego podatku. To nie jest wprowadzenie też nowej formy opłaty turystycznej w Polsce.
W Polsce funkcjonuje pod nazwą inną ta opłata turystyczna. W jednym miejscu jest opłata uzdrowiskowa pobierana albo w drugim miejscu opłata miejscowa, które są powiązane oczywiście z uwarunkowaniami pozytywnymi środowiskowymi, natomiast 75% gmin, które są liderami polskiej gospodarki turystycznej, są z uwagi na te uwarunkowania związane z powietrzem, z klimatem, są wyeliminowane z pobierania tej opłaty i tutaj trzeba to po prostu naprawić. Traktować trzeba tę opłatę jako opłatę w dużej mierze rekompensacyjną. Dzisiaj wiemy, jakie są dyskusje w tych gminach turystycznych i wiemy, jak wielu mieszkańców podnosi te kwoty, choćby Krakowa, Zakopanego w naszym regionie.