-
Dzisiejsza Solidarność a ideały z 1980 roku – Edward Nowak ocenia, że związek zawodowy przypomina dziś raczej organizacje z czasów PRL niż ruch, który wówczas powstał.
-
Solidarność wobec Ukrainy – brak wsparcia dla naszych wschodnich sąsiadów boli działacza, który przypomina historyczną solidarność Polaków z narodem ukraińskim.
-
Manipulacja i partyjniactwo – społeczeństwo, zdaniem Nowaka, łatwo poddaje się manipulacjom, a politycy kierują się interesami partii, a nie obywateli.
-
Dziedzictwo sierpnia 1980 – wolność, prawa obywatelskie, brak więźniów politycznych i niezależne związki zawodowe to największe osiągnięcia, które weszły do codzienności.
-
Solidarność jako marka globalna – mimo kryzysu, idea Solidarności wciąż ma potencjał i – jak wierzy Nowak – powróci w pełnym blasku.
Związek nie przypomina pierwotnej Solidarności
- Ta Solidarność dzisiaj, mówimy o związku zawodowym NSZZ Solidarność, bardzo nie przypomina tej naszej pierwszej. Ja bym powiedział, że ona bardziej przypomina te związki zawodowe, z którymi walczyliśmy w sierpniu 1980 roku - mówi Edward Nowak, działacz opozycji demokratycznej i uczestnik strajków w Nowej Hucie.
Jego zdaniem współczesna Solidarność, podobnie jak dawne związki branżowe, stała się „pasem transmisyjnym” pomiędzy partią a społeczeństwem. Różnica polega na tym, że dziś – w warunkach demokracji – związek może wspierać również opozycję.
Solidarność z Ukrainą – czy nadal aktualna?
Nowak nie ukrywa rozczarowania stanowiskiem części działaczy wobec wojny w Ukrainie.
- Solidarność nie do końca solidarna dzisiaj z obywatelami Ukrainy. To mnie ogromnie boli, bo dla mnie Solidarność ma ogromnie szerokie znaczenie. To także solidarność między narodami - podkreśla.
Przypomina, że Polska była pierwszym krajem, który uznał niepodległość Ukrainy w 1991 roku, a później wspierała Ukraińców w czasie Pomarańczowej Rewolucji, Majdanu i po wybuchu wojny w 2022 roku.
Społeczeństwo łatwo ulega manipulacji
Rozmówca Jacka Bańki zwraca uwagę na niepokojące zjawisko manipulacji społecznej.
- Wystarczy powiedzieć bzdury i nagle staje grono zwolenników, zaczyna klaskać, wznosić okrzyki. Dajemy się strasznie łatwo manipulować. Mało czytamy, mało dyskutujemy - zauważa.
Według Nowaka zbyt silną rolę odgrywa „partyjniactwo”, które powoduje, że politycy bardziej zabiegają o względy swoich liderów niż o interes obywateli.
Dziedzictwo sierpnia 1980
Choć krytykuje współczesną Solidarność, Edward Nowak docenia dorobek sierpnia 1980 roku.
- Mamy wolność, mamy prawa, mamy wolność słowa. Nie ma w Polsce więźniów politycznych. To są rzeczy, które udało się i które stały się oczywistością - przypomina.
Jego zdaniem te osiągnięcia trwale wpisały się w polski system wartości, choć w codziennym życiu idea solidarności często nam umyka.
Solidarność jako globalna marka
Działacz wierzy jednak w przyszłość ruchu.
- Myślę, że jeszcze zatęsknimy za tą Solidarnością, taką stricte Solidarnością. Ona dzisiaj gdzieś tam jest może pogubiona, ale może nasze wnuki ją odgrzebią. Ja w to głęboko wierzę - mówi.
Podkreśla, że wolność i solidarność pozostają uniwersalnymi wartościami, bez których człowiek nie może w pełni żyć.