Camino to droga prowadząca do grobu świętego Jakuba w Santiago de Compostela, ale - jak podkreśla gość audycji - jej sens nie zawsze sprowadza się do religijnego celu. Dla wielu osób to raczej potrzeba zmiany, ciszy, sprawdzenia siebie albo zwykła ciekawość. Co ważne, Camino nie oznacza konieczności przejścia setek kilometrów - formalnie wystarczy sto, by doświadczyć charakteru tej drogi i zakończyć pielgrzymkę.
Wbrew obiegowym opiniom, na szlak nie wyruszają wyłącznie zaprawieni piechurzy. Coraz częściej są to osoby bez wcześniejszego doświadczenia w długich wędrówkach, a także całe rodziny z dziećmi. Jak mówił w Radiu Kraków Łukasz Kornaś, przewodnik, dzieci bardzo dobrze odnajdują się w rytmie drogi - często lepiej znoszą codzienny marsz niż dorośli. Dla dorosłych większym wyzwaniem bywa konieczność odpuszczenia kontroli i uproszczenia codziennych przyzwyczajeń.
Dzień na Camino jest prosty i powtarzalny: nocleg w albergu lub pensjonacie, poranne wyjście na trasę, kilkanaście albo kilkadziesiąt kilometrów marszu, krótki odpoczynek po drodze i dojście do kolejnego miejsca noclegu. Ta rutyna, zamiast męczyć, porządkuje dzień i pokazuje, jak niewiele potrzeba do funkcjonowania - dobre buty, podstawowy ekwipunek i otwartość na innych.
Bo właśnie spotkania są jednym z najważniejszych elementów Camino. Na szlaku naturalnie tworzą się relacje między ludźmi, którzy przez kilka dni idą obok siebie, rozmawiają, pomagają sobie i często razem docierają do celu. Te więzi nierzadko zostają na lata, choć rodzą się między osobami z różnych krajów i kultur.
Camino uczy też pokory. Na drodze spotyka się ludzi zmagających się z chorobą, niepełnosprawnością czy trudnymi doświadczeniami życiowymi, którzy mimo to decydują się na wędrówkę. Dla wielu to właśnie te spotkania stają się najmocniejszym doświadczeniem całej drogi.
W święto Trzech Króli, kiedy przypominamy sobie historię wędrowców podążających za gwiazdą, Camino jawi się jako współczesna forma podobnej drogi – nie zawsze łatwej, ale dostępnej niemal dla każdego, kto zdecyduje się zrobić pierwszy krok.