Kamień, który staje się czymś więcej
Sztuka suiseki, pochodząca z Japonii (a pierwotnie z Chin), polega na docenianiu kamieni, które w pozornie prostej formie stają się obiektami kontemplacji i sztuki. Przez wiele lat ta forma sztuki była mało znana w Europie. Dopiero w drugiej połowie XX wieku, gdy Japonia zaczęła się otwierać na świat oraz wzrosło zainteresowanie kulturą Dalekiego Wschodu, suiseki zyskiwało popularność wśród europejskich miłośników sztuki. Na początku były to głównie dodatki do bonsai, jednak eksponowane w odpowiedni sposób ujawniały swój artystyczny potencjał.
Dzięki swojej formie, kolorowi, powierzchni czy patynie nabierają symbolicznego i estetycznego znaczenia.
Na pewno każdemu zdarzyło się znaleźć kamień, w którym zobaczył coś więcej niż zwykły fragment skały. W suiseki chodzi o ten moment zachwytu, o dostrzeżenie krajobrazu czy kształtu, który natura wyrzeźbiła przez tysiące lat – mówi Bogdan Pociask.
Samo słowo suiseki oznacza "wodę i kamień". To podpowiedź, że większość z nich pochodzi z rzek – są naturalnie obtaczane przez nurt, co nadaje im charakterystyczną formę i gładkość.
W japońskiej tradycji sztuka suiseki opiera się na pięciu zasadniczych kryteriach, które pozwalają odróżnić zwykły kamień od dzieła natury wartego kontemplacji. Najważniejszy jest kształt, często przywodzący na myśl fragmenty krajobrazu, sylwetki zwierząt czy przedmioty znane z klasycznego malarstwa japońskiego. Istotny pozostaje kolor – szczególnym uznaniem cieszą się kamienie ciemne, ponieważ lepiej odbijają światło i dzięki temu uwydatniają swoje detale. Pozostałe kryteria to powierzchnia, jakoś i patyna. Proces dojrzewania suiseki bywa niezwykle długi. – Niekiedy patyna tworzy się przez 15-20 lat. Dla mnie to czas cierpliwości i medytacji – wyjaśnia Bogdan Pociask.
(cała rozmowa do posłuchania)