Radio Kraków
  • A
  • A
  • A
share

Władysław Raginis

Może nie jest to do końca prawda, ale trochę racji mają ci, którzy mówią, że dopiero szwedzki Sabaton musiał zaśpiewać swoje "40:1", żeby Polacy dowiedzieli się o bitwie pod Wizną i kapitanie Raginisie.

Fot. By unknown-anonymous - Centralne Archiwum Wojskowe, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=51471662


Władysław Raginis urodził się w 1908 w Zarinach pod Dyneburgiem na Łotwie, po ukończeniu w 1930 roku Oficerskiej Szkoły Piechoty służył w Grodnie, a niedługo przed wojną został przeniesiony do elitarnego Korpusu Ochrony Pogranicza.  Początkowo był dowódcą kompanii w batalionie cekaemów, a 2 września powierzono mu dowództwo nad całością obrony odcinka "Wizna".

Odcinek "Wizna" to 9-kilometrowy pas umocnień leżących na wschód od wsi o tej samej nazwie, broniący przeprawy przez Narew. Pod dowództwem Raginisa było 360 żołnierzy uzbrojonych w sześć dział 76 mm, dwa karabiny przeciwpancerne, 24 ciężkie i 18 lekkich karabinów maszynowych. Obsadzili oni 7 ciężkich schronów bojowych i kilka pomniejszych punktów oporu. Naturalną osłonę dawały też bagna u zbiegu Narwi i Biebrzy. Fortyfikacje blokowały ważną drogę z Łomży do Białegostoku, a w połączeniu z pobliską twierdzą Osowiec, także z Grajewa do Białegostoku, co skutecznie opóźniało każdy ruch nieprzyjaciela z Prus Wschodnich w kierunku Grodna i Brześcia. Niestety mankamentem Wizny było to, że umocnienia nie zostały dokończone.

Pododdziały rozpoznawcze niemieckiej 10. Dywizji Pancernej podeszły pod Wiznę 7 września, a właściwa bitwa zaczęła się następnego dnia rano, gdy Luftwaffe zbombardowała polskie pozycje. Przez kolejne 48 godzin, załogi bunkrów powstrzymywały ataki dwóch niemieckich dywizji pancernych i brygady fortecznej - udało się nawet przeprowadzić lokalne kontrataki. Obrońcy skapitulowali 10 września po otrzymaniu od Niemców ultimatum w którym grożono, że jeśli polski dowódca nie podda schronów, to wszyscy jeńcy wzięci z tego odcinka zostaną rozstrzelani. Jako ostatni zamilkł schron dowodzenia - ale nie poddał się, bo kapitan Raginis przysiągł, że tego nie zrobi - nie wyszedł z niego - został w bunkrze do końca...

Historia zatoczyła koło w roku 2009, kiedy wnuk siostry kpt. Raginisa, absolwent łodzkiej filmówki - Jacek Raginis, został reżyserem teledysku do piosenki "40:1" grupy Sabaton.

 

Andrzej Kukuczka

Tematy:
Źródło: Radio Kraków
Wyślij opinię na temat artykułu

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię