Radio Kraków
  • A
  • A
  • A

Tejping - terapia, oszukiwanie organizmu... a może jedno i drugie?

  • Rusz się!
  • date_range Sobota, 2019.12.14 08:35 ( Edytowany Poniedziałek, 2021.05.31 23:35 )
To częsty widok podczas transmisji sportowych albo zawodów oglądanych na żywo: sportowiec ma przyklejony na ciele efektowny, kolorowy plaster, czasem w dziwaczny sposób. Opowiemy zatem o "plastrowaniu" zwanym też "tejpingiem", czyli o popularnej, ale zarazem tajemniczej formie fizjoterapii.

fot. Maciej Skowronek

 

Tejping wymyślił w latach 70. ubiegłego stulecia Japończyk Kenzo Kase. Polega na naklejaniu na skórę specjalnej taśmy, która pomaga... no właśnie, w czym...?

- Główną rolę przywiązałbym do układu nerwowego - mówi Paweł Osak, fizjoterapeuta z Dotfizjo - Przyklejona taśma jest bodźcem dla układu nerwowego. Uruchamia pewną sensoryczną reakcję ze strony receptorów na naszej skórze, mięśniach czy powięziach i tym samym daje sygnał układowi nerwowemu do jakiejś zmiany. Dopiero ta odpowiedź układu nerwowego jest tym, co działa. Na przykład jest to mniejszy ból, albo mniejsze napięcie mięśniowe.

Z daleka tego nie widać, ale "tejpy" mają bardzo interesujący wygląd. Są wykonane z bawełny, po jednej stronie są pokryte hypoalergicznym klejem i są rozciągliwe, ale tylko wzdłuż. W poprzek już nie. Skonstruowane są w taki sposób, aby jak najbardziej przypominać ludzką skórę, dzięki czemu pacjent czuje się komfortowo zarówno podczas uprawiania sportu, jak i w codziennym funkcjonowaniu.

- To nie taśma nie ma właściwości terapeutycznej, ale sposób jej przyklejenia na ciało - tłumaczy Paweł Osak - Musi być to poparte dokładną diagnozą.

Skoro taśmy działają na układ nerwowy i powodują, że mózg otrzymuje inny rodzaj informacji, to czy tejping nie jest oszukiwaniem organizmu?

- Trochę tak jest, ale na przykład dzięki odpowiedniemu przyklejeniu taśmy możemy zmniejszyć napięcie w mięśniach - dodaje nasz ekspert - Tejpy przyspieszają też gojenie i odżywiają tkanki, natomiast rzadko są rozwiązaniem stuprocentowym. Bez uwzględnienia innych czynników, bez wprowadzenia ćwiczeń, terapii manualnej, edukacji, zmiany nawyków, taśmy będą tylko przejściowym rozwiązaniem.

Taśmy mogą też wywoływać efekt placebo. Przyklejenie ich zwyczajnie może nas uspokoić. Na pewno zaś nie zaszkodzi.

W sporcie może to być też element psychologiczny. Jeśli wystąpimy obklejeni taśmami, przeciwnik może pomyśleć, że coś nam dolega.

- Miałem kiedyś 10-letniego pacjenta, któremu przykleiłem taśmę na kolano. Stwierdził, że pomoże mu to w zdobyciu dziewczyny, która bardzo interesowała się tym, jak tam jego kontuzja...

Tejpy mają więc wszechstronne zastosowanie...


SKO

 

Paweł Osak (fot. Maciej Skowronek)

 

Tejping wymyślił w latach 70. ubiegłego stulecia Japończyk Kenzo Kase. Polega na naklejaniu na skórę specjalnej taśmy, która pomaga... no właśnie, w czym...?

- Główną rolę przywiązałbym do układu nerwowego - mówi Paweł Osak, fizjoterapeuta z Dotfizjo - Przyklejona taśma jest bodźcem dla układu nerwowego. Uruchamia pewną sensoryczną reakcję ze strony receptorów na naszej skórze, mięśniach czy powięziach i tym samym daje sygnał układowi nerwowemu do jakiejś zmiany. Dopiero ta odpowiedź układu nerwowego jest tym, co działa. Na przykład jest to mniejszy ból, albo mniejsze napięcie mięśniowe.

Z daleka tego nie widać, ale "tejpy" mają bardzo interesujący wygląd. Są wykonane z bawełny, po jednej stronie są pokryte hypoalergicznym klejem i są rozciągliwe, ale tylko wzdłuż. W poprzek już nie. Skonstruowane są w taki sposób, aby jak najbardziej przypominać ludzką skórę, dzięki czemu pacjent czuje się komfortowo zarówno podczas uprawiania sportu, jak i w codziennym funkcjonowaniu.

- To nie taśma nie ma właściwości terapeutycznej, ale sposób jej przyklejenia na ciało - tłumaczy Paweł Osak - Musi być to poparte dokładną diagnozą.

Skoro taśmy działają na układ nerwowy i powodują, że mózg otrzymuje inny rodzaj informacji, to czy tejping nie jest oszukiwaniem organizmu?

- Trochę tak jest, ale na przykład dzięki odpowiedniemu przyklejeniu taśmy możemy zmniejszyć napięcie w mięśniach - dodaje nasz ekspert - Tejpy przyspieszają też gojenie i odżywiają tkanki, natomiast rzadko są rozwiązaniem stuprocentowym. Bez uwzględnienia innych czynników, bez wprowadzenia ćwiczeń, terapii manualnej, edukacji, zmiany nawyków, taśmy będą tylko przejściowym rozwiązaniem.

Taśmy mogą też wywoływać efekt placebo. Przyklejenie ich zwyczajnie może nas uspokoić. Na pewno zaś nie zaszkodzi.

W sporcie może to być też element psychologiczny. Jeśli wystąpimy obklejeni taśmami, przeciwnik może pomyśleć, że coś nam dolega.

- Miałem kiedyś 10-letniego pacjenta, któremu przykleiłem taśmę na kolano. Stwierdził, że pomoże mu to w zdobyciu dziewczyny, która bardzo interesowała się tym, jak tam jego kontuzja...

Tejpy mają więc wszechstronne zastosowanie...


SKO

 

Paweł Osak (fot. Maciej Skowronek)

Wyślij opinię na temat artykułu

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię