Radio Kraków
  • A
  • A
  • A
share

Andrzej Gut Mostowy: Wizyta Joe Bidena w Polsce była wizytą historyczną

Wizyta Joe Bidena w Polsce była wizytą historyczną. To przesłanie, które wygłosił prezydent Stanów Zjednoczonych, fundamentalnie zmienia optykę Europy i świata - powiedział na antenie Radia Kraków Andrzej Gut Mostowy, wiceminister sportu i turystyki. Poranny gość Radia Kraków odniósł się do wizyty prezydenta USA w Polsce. Joe Biden spotkał się z polskimi władzami, amerykańskimi żołnierzami, ukraińskimi uchodźcami i wygłosił przemówienie na Zamku Królewskim. "Ostre i stanowcze słowa prezydenta Bidena jednoznacznie mówią, jaki jest wymiar tej wojny" - dodał Andrzej Gut Mostowy. Prezydent USA zaznaczył w swoim przemówieniu, ze Stany Zjednoczone są po stronie Ukrainy. Będą też bronić Polski oraz innych członków NATO w wypadku zagrożenia.

Fot. Radio Kraków

Posłuchaj rozmowy

Zapis rozmowy Jacka Bańki z Andrzejem Gutem Mostowym, wiceministrem sportu i turystyki:

Wizyta w Polsce Joe Bidena została wykorzystana w pełni, czy może zabrakło konkretów?

Wizyta Joe Bidena w Polsce była wizytą historyczną. To przesłanie, które powiedział prezydent USA, fundamentalnie zmienia optykę Europy i świata. Przypomnijmy, że wiele krajów europejskich bardzo miękko podchodzi do sprawy agresji rosyjskiej, wielu szefów państw nawet zachęca firmy, żeby nadal pracowały w Rosji, natomiast ostre, stanowcze słowa prezydenta Bidena mówią, jaki jest wymiar tej wojny, jaki jest horyzont moralny tej agresji.

To z czym zostajemy po wizycie prezydenta USA, oprócz zapewnienia, że artykuł 5 Traktatu NATO jest świętością?

Z przesłaniem, które nawiązuje do czasów komunizmu, wtedy, kiedy mieliśmy wsparcie Ronalda Reagana w odzyskaniu niepodległości i w utrzymaniu tej suwerenności państwowej. Teraz mamy wielkiego sojusznika, największe państwo świata, z którym łączą nas te same wartości. A co jest istotne, to wsparcie praktyczne, czyli obecność wojsk i plany na przyszłość militarne, ale także gospodarcze dadzą nam bezpieczeństwo.

A jakie znaczenie w pana ocenie miała obecność strony ukraińskiej podczas tej wizyty?

Fundamentalne. Zaskakująca decyzja, że doszło także do bilateralnych rozmów amerykańsko- kraińskich na naszym terenie. To pokazuje, jak dobra jest wola Polaków, którzy chcą doprowadzić do dobrego rozwiązania tego konfliktu. Dobrego dla strony ukraińskiej, która ma prawo walczyć o swoje suwerenne państwo.

A co dalej z polskimi organizacjami turystycznymi?  Zakończyły współpracę z Rosją?

Jeśli chodzi o przedstawicielstwa organizacji turystycznych w Moskwie i w Kijowie, to one zaprzestały działalności, przede wszystkim zlikwidowaliśmy oddział w Kijowie z wiadomych względów. On jest na tę chwilę zawieszony, gdyż turystyka przeżywa ciężkie chwile związane z tą agresją. Większość firm turystycznych absolutnie odmawia współpracy ze stroną rosyjską. Myślę, że to będzie dominujący trend nie tylko wśród polskich firm, ale wśród krajów Europy Środkowej.



A Rosja jest w ogóle obecna dziś na światowych rynkach turystycznych?

Oczywiście klienci, turyści rosyjscy byli do niedawna witani w wielu różnych krajach, natomiast trzeba sobie zdawać sprawę, że agresja rosyjska zdecydowanie zmienia postrzeganie Rosjan jako ludzi przyjaznych, którzy chcą zwiedzać, poznawać czyjąś kulturę. Oni nie chcą poznawać czyjejś historii i kultury, oni chcą ją zniszczyć.

A czy wojna za naszą wschodnią granicą odbije się także na polskiej branży turystycznej? Słyszymy, że są obawy przed wypoczynkiem w Polsce. Czy Polska staje się nagle niebezpiecznym kierunkiem?

To jest niestety uboczny efekt działań wojennych i postrzegania tego terenu Europy Środkowej jako terenu zagrożonego. Już odnotowujemy i w biurach turystycznych turystyki przyjazdowej, ale także w hotelach wiele odwołanych rezerwacji. Bardzo ciężką sytuację ma sektor MICE, kongresy, konferencje, które są planowane na wiele miesięcy do przodu - już mamy konkretne odwoływania takich imprez, dlatego musimy sobie zdawać sprawę, że jest to pewien efekt uboczny. Na tę chwilę podejmujemy działania z Polską Organizacją Turystyczną, która ma zapewnić i poinformować cały świat, że w Polsce jest bezpiecznie, pomimo przybywających Ukraińców, pomimo działań wojennych za wschodnią granicą Polska jest krajem bezpiecznym, gdzie spokojnie możemy chodzić po ulicach i zwiedzać miasta.

Jakie rozwiązania, oprócz akcji informacyjnej są konieczne? I czy z drugiej strony nie będzie to samospełniająca się przepowiednia, że będziemy o tym mówić i tak się stanie?

Nasza akcja informacyjna jest fundamentalna. W tej chwili nie ma innych barier, jeśli chodzi o turystykę zagraniczną, przyjazdową, tylko i wyłącznie niepewność związana z działaniami wojennymi, dlatego pokazywanie Polski jako kraju bezpiecznego, gdzie można przejść się po krakowskim rynku bez żadnych konsekwencji, bez wpływu działań wojennych, czy napływu imigrantów do Polski, to jest w tej chwili fundamentalne i na tym będziemy opierać nasze działania.

Jak duży jest ten odpływ związany z turystyką w Polsce? Ile jest odwołań rezerwacji? Wiemy, że na przykład linie Jet2 zawiesiły loty do Krakowa z powodu bliskości działań wojennych.

Na szczęście tylko te linie na tę chwilę odwołały przyloty. Wszystkie pozostałe firmy funkcjonują. Skala odwołań imprez turystycznych na najbliższe miesiące jest szacowana na ok. 30-40 procent.

Jakie to będą miasta przyjazne turystyce? To pytanie na marginesie konferencji Miasta Historyczne 3.0.

Chcemy w okresie popandemicznym, kiedy turystyka miejska, kulturowa została najbardziej dotknięta, chcemy podjąć działania wspólnie z Polską Organizacją Turystyczną, które zmotywują dodatkowo do odwiedzania takich miast. Do tego potrzeba spokoju, ale też akcji informacyjnej, może pewnych zachęt, o których będziemy rozmawiać z włodarzami tychże miast. Chcemy i Polaków, i turystów zagranicznych zachęcić do turystyki miejskiej historycznej. To jest bardzo ważne zadanie także z punktu widzenia polityki państwa. Widzimy, jak ważne jest pokazywanie własnej tożsamości, kultury, wielowiekowej tradycji, państwowości, aby nikt nam nie myślał w przyszłości zarzucić, że państwo polskie jest słabe, tymczasowe i niepotrzebne.

Kraków to dzisiaj wszystko ma, ale słyszymy o tych odwołaniach i anulowaniu pobytów w Krakowie.

Jak już powiedziałem, na tę chwilę jest ok. 30-40 proc. odwołanych imprez. Bardzo ważna impreza czeka nas w listopadzie, czyli Światowy Kongres IKK, czyli Światowej Organizacji Kongresów i Konferencji. Jest to największa impreza tego typu na świecie. Co ważne, ta impreza została przyznana po wielu latach starania miastu Kraków. Gratulujemy, my jako ministerstwo bardzo wspieraliśmy tę imprezę, dlatego to jest w tej chwili fundamentalna sprawa, a ten kongres w listopadzie odbył się bez żadnych przeszkód.

Kilka dni temu władze Krakowa mówiły - czekamy do końca marca na promesę dotyczącą finansowania zadań związanych z Igrzyskami Europejskimi. Kiedy Kraków doczeka się tej promesy?

Myślę, że lada dzień. W piątek podpisywałem wszystkie dokumenty, które pozyskać środki finansowe z ministerstwa finansów z rezerwy celowej na tę imprezę, dlatego myślę, że lada dzień będą konkretne aspekty finansowe. Chciałbym wrócić jeszcze do ważnego aspektu sprawy wyrzucenia Rosji ze Światowej Organizacji Turystyki. Otóż dzisiaj mija miesiąc, jak podjęliśmy działania wspólnie z Litwą i Czechami, aby Rosję za działania agresorskie wyrzucić ze Światowej Organizacji Turystyki i właśnie został zwołany 27, 28 kwietnia kongres Światowej Organizacji Turystyki, gdzie 158 państw będzie podejmowało decyzję o wyrzuceniu Rosji ze Światowej Organizacji Turystyki. Jest to nasz sukces, że doprowadziliśmy i przekonaliśmy zarząd, czyli radę wykonawczą składającą się z 30 państw, aby postawić to na forum całego świata.

Biorąc pod uwagę wojnę w Ukrainie, agresję Rosji, czy dziś brane jest pod uwagę przesunięcie Igrzysk Europejskich?

To nie są decyzje zależne od Polski i od władz Światowej, czy Europejskiej Organizacji Sportowej, natomiast myślę, że na tę chwilę nie ma takiej konieczności.

Odbędą się mimo działań wojennych? Nie wiadomo, kiedy wojna się skończy, jakie będą skutki kryzysu humanitarnego, wojny.

To jest pytanie z dziedziny przewidywania przyszłości i to dosyć dalekiej, bo za kilkanaście miesięcy. My nie wiemy, co będzie za miesiąc, czy za dwa, dlatego proszę pozwolić, że nie będę precyzował, jakie mogą być możliwości, bo możliwości mogą być bardzo różne. Na tę chwilę przygotowujemy się, środki są zapewnione, jak mówiłem - w piątek podpisywałem stosowne dokumenty na inwestycję dla Krakowa, Tarnowa, Krynicy i Zakopanego.

A Kraków się nie wycofa?

Będę przekonywał prezydenta Majchrowskiego, że jeśli nawet są opóźnienia, czy sprawy, które można byłoby, załóżmy, wcześniej rozwiązać, zdecydowanie jest wola i są konkretne decyzje w celu przyznania środków na realizację inwestycji, czyli naprawdę musimy zrobić te igrzyska.

Autor:
Jacek Bańka

Wyślij opinię na temat artykułu

Najnowsze

3386575

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię