Brzmi to jak thriller szpiegowski, ale stawka jest śmiertelnie poważna. Mamy człowieka zagadkę. Modżtaba przejął stery po ojcu, który zginął 28 lutego w potężnym ataku Izraela, ale od tamtej pory nikt go nie widział. W telewizji wystąpił tylko prezenter, który odczytał oświadczenie o pomszczeniu krwi męczenników i to wystarczyło, żeby internet zapłonął.
Eksperci sugerują, że reżim może celowo karmić nas mitem o żyjącym liderze, żeby kraj nie oszalał z chaosu. Wszak jeśli szef nie pokazuje twarzy, to każdy pyta, czy on w ogóle jeszcze oddycha.
Czy to jest w ogóle możliwe, żeby w dobie satelitów, dronów tak długo okrywać ewentualną śmierć lidera? Czy to nie jest po prostu wielki polityczny blef? Gdy zejdziemy na ziemię i posłuchamy ekspertów, obraz się nieco zmienia. Scenariusz wielkiego oszustwa jest mało prawdopodobny z jednego powodu. Iran jest w stanie wojny. W takim systemie musi istnieć jasny ciąg przywódczy. Wojsko i służby muszą wiedzieć, komu salutują i kto wydaje rozkazy.
Ogłoszenie lidera-hologramu byłoby dla reżimu samobójstwem wizerunkowym. Wyobraźmy sobie, że prawda wychodzi na jaw w środku kryzysu. Byłby to koniec systemu. Służby nie mogą sobie pozwolić na taką dziurę w dowodzeniu.
Skoro nowy ajatollah żyje i rządzi, to dlaczego nie wyjdzie do ludzi? Chodzi o strach. The Guardian podał, że izraelski wywiad przez dekady tak głęboko zinfiltrował irańskie struktury, że agenci wiedzieli nawet, o której godzinie ajatollah pije herbatę. Skoro w 60 sekund potrafili zdmuchnąć niemal całe dowództwo, to Modżtaba po prostu boi się wystawić nos ze schronu.
Według ambasadora Iranu na Cyprze, nowy lider został ranny w nogi i w rękę. Irańskie służby mają problem, bo nie upilnowały ojca, więc teraz w panice kazały synowi zniknąć pod ziemią.
Mamy tu też ciekawy wątek kulturowy. W Iranie, gdy sytuacja jest kryzysowa, buduje się mgłę. Udziela się wymijających odpowiedzi.
Podsumowując, wszystko wskazuje na to, że Modżtaba żyje, ale siedzi w teherańskim bunkrze tak głęboko, że nie dociera tam nawet światło kamer. To nie jest fejk, to po prostu brutalna walka o przetrwanie w cieniu wszechobecnych szpiegów.