Pisma z ZUS przyprawiały niejednego o zawrót głowy, bo często ciężko się było zorientować, co autor miał na myśli, używając wielokrotnie złożonych zdań, przesyconych nowomową urzędniczą. Teraz, dzięki językoznawcom z Uniwersytetu Wrocławskiego ma być prościej. "Specjalny zespół upraszcza nasze pisma wysyłane do klientów. Cały czas pracujemy nad ułatwieniem w zrozumieniu naszych pism" - przekonuje Anna Szaniawska, rzecznik regionalna ZUS w Małopolsce.
Na przykład zamiast zdania: "przed przystąpieniem do obliczenia wymiaru przebytych okresów trzeba wiedzieć, że przy ich ustalaniu dodaje się poszczególne okresy, obejmujące lata, miesiące i dni" - w pismie z ZUS-u przaczytamy: "aby obliczyć łączny okres składkowy, trzeba zsumować wszystkie okresy cząstkowe". Czyli jasno, prosto i zwięźle.
W pismach do klientów przymiotnik "adekwatny" zastąpiono "odpowiednim", a "fakultatywny" - "nieobowiązkowym". "Ewaluację" zmieniła się zaś w "ocenę".
A w ramach akcji "Prosto z ZUS-em" - językoznawcy wyszkolili ponad stu urzędników, którzy podzielili się swoją wiedzą z kolegami.
(Joanna Porębska/ew)