- Bociany wykorzystują nagrzane powietrze, które unosi się w górę i lecą tylko za dnia. To trochę ogranicza czas migracji. Osobniki, które zimują w Afryce Południowej, startują już na początku stycznia - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków dr Kazimierz Walasz z Małopolskiego Towarzystwa Ornitologicznego.
Teraz możemy zaobserwować szpaki, skowronki i czajki. Najpóźniej wracają do nas jaskółki, oknówki, jeżyki i wilgi.
Czytaj także: Władze Mszany Dolnej pospieszyły na ratunek bocianiej rodzinie
(Teresa Gut/ew)