Obowiązuje drugi - w trzystopniowej skali - stopień ostrzeżenie hydrologicznego. Jak mówi Aleksandra Chamerlińska-Kulka, hydrolog z IMGW w Krakowie, wody w rzekach będzie jeszcze przybywać, ale to nie oznacza, że wystąpią z brzegów. Straż pożarna jak dotąd wyjeżdżała tylko do lokalnie podtopionych piwnic i połamanych drzew.
Białka w m. Trybsz przekroczyła nawet stan alarmowy. Groźnie też wygląda Raba w Myślenicach. Natomiast mocno we znaki dał się Dunajec w Nowym Sączu. Deszczowa pogoda zmusiła drogowców do wycofania sprzętu, który pracuje przy budowie nowego mostu Heleńskiego. Usuwane są dźwigi i koparki, ponieważ poziom rzeki cały czas się podnosi. Planowany jest także zrzut wody z jeziora Czorsztyńskiego.
Dopiero weekend będzie słoneczny - mówi Piotr Ramza dyżurny synoptyk z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Do piątku w Małopolsce pogoda zbliżona do tropikalnej - deszcz, wysoka wilgotność powietrza i ciągle ciepło. Opady mają być jednak coraz mniej intensywne.
(Katarzyna Maciejczyk/ew)