Jednak przewodniczący komisji sportu tarnowskiej rady miejskiej Piotr Górnikiewicz ma wątpliwości, czy w dobie wszechobecnych oszczędności miasto powinno się w to angażować. "Cały czas prezydent mówi, że musimy zacisnąć pasa. Musimy zwalniać ludzi, ograniczać wydatki na sport, kulturę. Tarnowskie kluby dostały mniej, teatr dostał mniej w ubiegłym roku. Wydaje się bezzasadne wydawanie takich pieniędzy na imprezę, która potrwa 10 minut, bo tyle pewnie potrwa przejazd" - mówi.
Radny Górnikiewicz zastrzega, że wszystko zależy od tego, ile miasto Tarnów musiałoby zapłacić za to, że jeden z etapów Tour de Pologne zacząłby się w Tarnowie. Jego zdaniem może to być nawet 200 tysięcy złotych. Wiceprezydent Agnieszka Kawa powiedziała Radiu Kraków, że na pewno nie chodzi o tak duże pieniądze. Jak jednak dodała, o szczegółach na razie nie może mówić, bo są dopiero wstępne ustalenia z organizatorem prestiżowego wyścigu. Wiceprezydent Kawa podkreśliła, że nie zapadły jeszcze żadne decyzje.
Tour de Pologne gościł już w Tarnowie w 2013 i 2014 roku. Za pierwszym razem samorząd zapłacił za to 72 tysiące złotych, a pozostałe 100 tysięcy kosztów pokryli sponsorzy, w tym przede wszystkim spółka Tauron. Natomiast jak pisze Gazeta Krakowska, w 2014 roku koszty pokrył Rafał Sonik, a kolarze wyruszyli na trasę spod Galerii Gemini, która do należy do biznesmena.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Bartłomiej Maziarz/ko