- W pierwszej kolejności pracownicy pójdą na zaległe urlopy. Są instalacje, które trzeba przygotować do tak zwanego postoju. Trzeba je wyczyścić. Do tego jest taka sytuacja, że są planowane remonty niektórych instalacji. To zostanie przyspieszone. Pracownicy będą normalnie pracować na zmiany, nie będą mieć obniżonego wynagrodzenia - mówi Tadeusz Szumlański.
Nie wszystkie instalacje zostały jednak zatrzymane. W Azotach w Tarnowie nadal produkowane będą m.in. katalizatory czy kwas azotowy.
Jak napisano w komunikacie, "spółka stale monitoruje poziom cen wszystkich surowców oraz rentowność procesów produkcyjnych i na tej podstawie będzie podejmowała dalsze decyzje biznesowe".