"Powiadomiłem tych ludzi. Oni nie byli w ogóle świadomi tego, że ich samochód się pali. Nakazałem im, żeby oddalili się od tego samochodu, ponieważ samochód był na gaz i istniało takie ryzyko, że będzie potężny wybuch. Na szczęście nic się nie stało tym ludziom. W pracy w więziennictwie często zdarzają się nieprzewidziane sytuacje. Często trzeba podejmować szybko decyzje. Tak moja praca pomogła w tym zdarzeniu, że byłem opanowany. Za mną jechał samochód, który w ogóle nie zareagował na moje wołanie o pomoc" - mówi Sawicki.
Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś podkreślił, że postawa plutonowego to doskonały przykład na to, że służba więzienna pracuje na rzecz społeczeństwa nie tylko za więziennym murem.
"Polscy funkcjonariusze służby więziennej na co dzień są niewidoczni, bo to jest specyfika więzień i zakładów karnych właśnie, że jesteśmy za murami, jesteśmy za kratami, działają też na rzecz społeczeństwa. Niektórzy powiedzą, że to zwyczajne zachowanie, że zatrzymał samochód i kogoś wyjął z płonącego auta. Tak nie jest, nie było to zachowaniem normalnym, a bohaterskim" - stwierdził Woś.
Wiceminister dodał, że w czasie pandemii w zakładanych karnych szyte były maseczki oraz produkowano płyn dezynfekcyjny. Podczas pobytu w tarnowskim więzieniu Michał Woś wręczył także medale za zasługi w pracy penitencjarnej trzem tamtejszym pracownikom służby więziennej oraz odznaczenie resortowe oficerowi tarnowskiej straży pożarnej.
Bartłomiej Maziarz/łk
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.