Decyzja Sądu Najwyższego jest już ostateczna. Wniosek o wstrzymanie kary więzienia do tej instytucji złożyli obrońcy Ścigały, razem z kasacją do wyroku skazującego go na więzienie. Chcieli, aby do czasu rozstrzygnięcia kasacji były prezydent przebywał na wolności. Sąd Najwyższy nie przyjął jednak przedstawionych przez nich argumentów. "Zasadą jest wykonywanie kary, a tylko wyjątkowo i na podstawie jakichś szczególnych okoliczności można od tej zasady odstąpić. Sąd Najwyższy nie uznał, by wykazano takie okoliczności, które by przemawiały za wstrzymaniem wykonania kary" - mówił w rozmowie z reporterką Radia Kraków sędzia Michał Laskowski, rzecznik Sądu Najwyższego.
Były prezydent Tarnowa, Ryszard Ścigała, 11 czerwca trafi do więzienia. W najbliższy poniedziałek będzie się musiał stawić w Zakładzie Karnym w Tarnowie. Tam, w ciągu 14 dni, specjalna komisja ostatecznie zdecyduje, w jakim zakładzie karnym będzie odbywał karę.
Przypomnijmy, Ryszard Ścigała w listopadzie ub.r. został prawomocnie skazany na trzy lata bezwzględnego pozbawienia wolności za przyjęcie 70 tys. zł łapówki od firmy Strabag. Ponadto sąd ukarał byłego prezydenta grzywną w wysokości 12,5 tys. oraz zakazał mu na 8 lat zajmowania stanowisk kierowniczych w instytucjach publicznych.
Jednocześnie sąd uniewinnił byłego prezydenta w wątku dotyczącym niedopełnienia obowiązków przy remoncie nawierzchni kilku tarnowskich ulic. Do ponownego rozpoznania przekazał z kolei wątek dotyczący niedopełnienia przez byłego prezydenta obowiązków przy inwestycji związanej z ulicą Kryształową.
Ryszard Ścigała przebywał w areszcie od 27 września 2013 r. do końca marca 2014 roku. Został wtedy zwolniony po wpłaceniu 450 tys. zł poręczenia majątkowego. Warunkiem odzyskania wolności był także zakaz opuszczania kraju i zawieszenie w wykonywaniu czynności prezydenta Tarnowa. W ostatnich wyborach samorządowych b. prezydent miasta wybrany został tarnowskim radnym miejskim. Prawomocny wyrok skazujący oznacza utratę mandatu.
(Agnieszka Wrońska, PAP/ew)