Ratownicy wodni przypominają, że w regionie tarnowskim nie ma tak zwanych "spokojnych rzek". "W naszym rejonie dominują rzeki górskie, które zmieniają się niemal z dnia na dzień. Rok temu było płytko, dziś jest głęboko. Kategorycznie ja bym zabraniał skakać. Nie widzimy dna. Woda nie jest na tyle przezroczysta, żebyśmy widzieli, co jest na dnie" - mówi Jerzy Kacer z tarnowskiego WOPR.
Warto o tym pamiętać, by z głową wybierać miejsca do kąpieli. Tym bardziej że w najbliższych tygodniach Małopolskę mają znów nawiedzić afrykańskie upały i wiele osób będzie szukało ochłody właśnie nad wodą.