Pani Teresa czeka z niecierpliwością na młodych przyjaciół, częstuje ich herbatą, zaprasza do stołu i przede wszystkim rozmawia. "najważniejsze, że mają chęć, żeby przychodzić" - mówi, a - jak podkreślają wolontariusze - starsi zarażają ich swoją radością i zawsze wychodza od nich uśmiechnięci. Dzielą się czasem i szczęściem.
To był program pilotażowy, ale chcemy go kontynuować, bo nie chodzi o te drobne prezenty, ale o spotkanie - mówi Anna Czech z fundacji Kromka Chleba - te starsze osoby są często samotne. Zadowoleni są i wolontariusze i osoby przez nich odwiedzane. Spełnia się moje marzenie, by robić coś dobrego dla drugich - dodaje Czech.