Dyrektor wydziału Infrastruktury Miejskiej Rafał Nakielny wyjaśnia, że "schody - elementy z piaskowca są uzupełniane i musimy mieć taki sam lub bardzo zbliżony materiał akceptowany przez konserwatora zabytków. Wykonawca przedstawił nam dokument świadczący o opóźnieniu w dostawie materiału. Sądzę, że to się może przesunąć około miesiąca - dwóch w zależności od pogody na początku roku. Jeżeli pozwoli na wykonywanie tych prac to będziemy je kontynuować".
Równolegle z remontem małych schodów trwa remont murów przy ulicy Bernardyńskiej w Tarnowie. Ale termin tych prac upływa dopiero we wrześniu.
Tymczasem podczas czwartkowej sesji tarnowscy radni po burzliwej dyskusji zgodzili się na przesunięcie terminu zakończenia około 30 zadań na przyszły rok o wartości prawie 7 milionów złotych. Chodzi m.in. remonty ulic Krakowskiej, Siewnej, Esperantystów, Ujejskiego, Wiśniowej, Hańczy, Łomnickiego, ale też o opóźnienia w przygotowaniu dokumentacji dla remontów innych ulic.
Urzędnicy tłumaczyli się m.in. opóźnieniami przetargów, nieprzewidzianymi wcześniej dodatkowymi robotami, pracami innych podmiotów jak np. Polskich Linii Kolejowych, które utrudniają lub uniemożliwiają miejskie zadania. Lub też problemami wykonawców np. w dostawie materiałów.
Z kolei radni PiS podkreślali, że to nie jedyne zadania, które w ostatnich miesiącach były przesuwane na przyszły rok. Zdaniem radnego Józefa Gancarza ich łączna wartość sięga nawet 50 procent zakładanych wydatków na inwestycje w tym roku.
Bartek Maziarz/bp