- Śledczy badają czy mężczyzna popełnił samobójstwo czy był to nieszczęśliwy wypadek - mówi prokurator Arkadiusz Bara. Mężczyzna puruszał się na elektrycznym wózku inwalidzkim i reguralnie wyjeżdżał na spacery.Zwykle wracał po około dwóch godzinach - dodaje prokurator Bara.
W sprawie zostali przesłuchani już pracownicy tarnowskiego DPSu i rodzina zmarłego. Z tego co ustalili śledczy, podopieczny mógł opuszczac DPS bez opieki. Tarnowska prokuratura próbuje ustalić czy w zdarzeniu nie brały udziału osoby trzecie.
(Agnieszka Bednarz/ko)