Mężczyzna wyszukiwał ogłoszenia sprzedaży samochodów dostawczych na portalach internetowych. Telefonicznie kontaktował się ze sprzedawcami aut, podając się za właściciela firm. Nie negocjował niższej ceny, chętnie przystając na kwotę podaną w ogłoszeniu. Tłumaczył sprzedającym, że z powodu rzekomej awarii pilnie potrzebuje samochodu do pracy. Po telefonicznych uzgodnieniach wysyłał sprzedającemu mailem sfałszowane przelewy bankowe. Targu dobijał zazwyczaj w weekend, więc sprzedający nie mogli sprawdzić czy wysłane im mailem przelewy zostały naprawdę zrealizowane.
Mężczyzna plan miał dopracowany w najmniejszych szczegółach tak aby on sam zachował anonimowość, bo po zakupione samochody wysyłał osoby, które ogłaszały się w internecie jako poszukujące pracy w charakterze kierowcy. Płacił im za odbiór auta kilkaset złotych. Samochody trafiały do paserów, a dalej dementowane były na części. Mężczyzna wpadł kiedy oszukał w ten sposób firmę z Tarnowa. Zatrzymali go tarnowscy policjanci.
28-latek z Podkarpacia usłyszał już zarzuty. Grozi mu do 8 lat więzienia. Razem z nim zatrzymano jego 9 wspólników. Oni także usłyszeli już zarzuty. Pracujący nad sprawą „kryminalni” zlokalizowali samochodowe „dziuple” i odzyskali 4 pozyskane w nielegalny sposób pojazdy, a także mnóstwo części pochodzących ze zdemontowanych aut.
(Agnieszka Wrońska/ko)