- Dla tych, którzy będą musieli odejść od tablicy, szukaliśmy możliwości zatrudnienia na część etatu. Okazało się, że w paru szkołach możemy zapewnić pracę na część etatu nauczycielom z gimnazjów. To jest na zasadzie przeniesienia. Jest ciągłość pracy. Zmienia się tylko pracodawca - mówi Bogumiła Porębska, szefowa wydziału edukacji tarnowskiego magistratu.
W tym roku w Tarnowie w szkolnych ławach zasiądzie blisko 900 dzieci mniej niż w ubiegłym roku. Korzystnie wypadł nabór do klas pierwszych szkół podstawowych, gdzie rodzice zapisali blisko 800 dzieci. Największe spadki w naborze odnotowały szkoły ponadgimnazjalne.
(Marcin Golec/ko)