Młodzi ludzie twierdzą, że z telefonem w ręce spędzają...większość czasu i nie pamiętają, kiedy go odłożyli: "Wstaję - telefon, kładę się spać - telefon. Byłam bez niego tylko wtedy, jak się zepsuł."
Właśnie stąd wziął się pomysł naszej akcji - tłumaczy Piotr Kolbusz z Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Tarnowie - młodzież cały wolny czas spędza z telefonem. Największym problemem by dla nich dzień, w którym była usterka Wi-fi. Przerażające jest to, że dwoje młodych ludzi siedzi obok siebie w pokoju - oni nie rozmawiają ze sobą werbalnie, tylko za pomocą komunikatorów. Fonoholizm to już uzależnienie, które się leczy.
Pierwsza akcja odbędzie się w najlbliższy weekend w grupie młodzieży. Na pewno nie będzie to od razu godzina, bo może się zrodzić niechęć i bunt, ale będzie to systematycznie i cierpliwie wdrażane. Niech porozmawiają, niech zagrają w grę planszową, niech zobaczą, że istnieje inny świat - mówi Piotr Kolbusz.
A co zrobią młodzi ludzie bez telefonu? "Coś poczytam, bo dawno nie czytałam. Pogram w piłkę, albo inną grę. Może być trudno, ale da się wytrzymać godzinę bez telefonu."
I - jak podsumowaują - może bez telefonu będzie lepiej?
Bartłomiej Maziarz/bp