Zaletą tarnowskiego statku powietrznego, który jest wykorzystywany w pracy strażników miejskich, jest to, że potrafi od razy zbadać dym wydobywający się z komina. Mini laboratorium, które ma zainstalowane, dodatkowo nie generuje dodatkowych kosztów. Wyniki badań pojawiają się bezpośrednio po pobraniu próbki.
- Dron jest podstawowym narzędziem wykorzystywanym teraz przez nas do kontroli palenisk. Pojawienie się drona w przestrzeni publicznej wzbudza zainteresowanie mieszkańców. Gdy ludzie widzą drona nad swoim domem, dwa razy zastanowią się nad tym, czym należy palić, żeby nie było mandatu karnego - przyznaje Krzysztof Tomasik, komendant tarnowskiej straży miejskiej.
Od początku tego sezonu grzewczego tarnowscy strażnicy miejscu skontrolowali dronem już 334 posesje, ponad 20 razy kontrolowali paleniska. Wystawili jednak tylko 9 mandatów. To w porównaniu z poprzednimi latami zdecydowanie mniej. Jak przyznają tarnowscy strażnicy, świadomość mieszkańców z roku na rok jest coraz większa i coraz rzadziej palą byle czym.