Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Tarnowie, które prowadzi jedną z sortowni odpadów, do końca półrocza ma uruchomić nową halę, w której będą opróżniane śmieciarki.
- Rozładowywanie będzie się odbywać w szczelnie zamkniętej hali, wyposażonej w system wentylacji i odciągów powietrza - przekonuje prezes MPGK Mariusz Burnóg.
To nie koniec, bo po latach apeli mieszkańców o rozwiązanie problemu fetoru na osiedlu Krzyż - w inwestycje, które mają temu przeciwdziałać, włącza się miasto. Tarnowski magistrat będzie współfinansował budowę hali, w której będzie się także odbywał kilkutygodniowy proces dojrzewania odpadów, których nie da się posortować - podkreśla prezydent Roman Ciepiela.
- Wówczas zamknęlibyśmy już całość stabilizatu pod dachem. Na pewno nie bylibyśmy już podejrzani o wytwarzanie odorów w tym miejscu - dodaje prezydent Tarnowa.
Do powodowania fetoru na osiedlu Krzyż nie przyznaje się także druga sortowania odpadów - spółki FB Serwis Karpatia. Prezes Adam Kamiński podkreśla, że w jego firmie rozładowanie śmieci już teraz odbywa się w zamkniętej hali.
Wśród mieszkańców od dawna mówi się jednak, że instalacja Karpatii ma otwierany dach, stąd to na tę spółkę padają podejrzenia dotyczące emitowania smrodu. Prezes Kamiński temu jednak zaprzecza.
- Dach zakładu nie jest otwierany. Otwierane są natomiast dachy boksów kompostowych, średnio co 4-6 tygodni, w zależności od parametrów wsadu, czyli unieszkodliwianych odpadów. W czasie gdy dachy są otwarte, następuje wyładunek materiału już ustabilizowania, po procesie kompostowania oraz załadunek nowego materiału do stabilizacji. Technologia stosowana w naszym zakładzie jest stosowana w całej Europie. Monitorujemy na bieżąco niektóre składniki dotyczące jakości powietrza i na szczęście nie wykazują one większych odchyleń od średnich wyników powietrza w Małopolsce - mówi prezes spółki FB Serwis Karpatia i podkreśla, że aktualnie trwają badania ekspertów z Polskiej Akademii Nauk w Zabrzu, które mają określić wpływ zakładu na środowisko.
- Wstępne wskazania urządzeń pomiarowych są również bardzo zadowalające. Wynika z nich, że nie ma większych różnic pomiędzy jakością powietrza na terenie instalacji a tłem badawczym wokół. Na podstawie wspomnianych badań została wykonana koncepcja mian technologicznych instalacji, która już teraz jest na etapie wstępnego opracowania - dodaje Adam Kamiński.