- Do końca policjanci nie wierzyli, o co chodzi. Mężczyźni tłumaczyli, że jeden samochód, w którym było kilka osób, jest w drużynie niebieskich, w drugim samochodzie są osoby z drużyny czerwonych. Te zespoły zwalczają się nawzajem i walczą o to, żeby pokemonów mieć jak najwięcej, lub pozabierać pokemony innym osobom - przyznaje Paweł Klimek z tarnowskiej policji.
Zachowanie kierowców na szczęście nie doprowadziło do żadnego wypadku. Obaj jednak oskarżali się o blokowanie przejazdu. Policja więc dokładnie przyjrzy się sprawie.
Tymczasem stróże prawa apelują o rozsądek przy korzystaniu z tego typu aplikacji. W przeszłości zdarzały się już niebezpieczne wypadki wynikające z nieuwagi grających w tego typu gry.
Aplikacja kilka lat temu w Tarnowie prawie doprowadziła do aresztowania młodego mężczyzny za kradzież. Policja zatrzymała go w związku z podejrzeniem kradzieży kołpaków w samochodzie. Mężczyzna wytłumaczył stróżom prawa, że wszedł pod auto, bo próbował złapać pokemona, który według gry znajdował się pod samochodem.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Agnieszka Wrońska/ko