Do ostatecznych rozstrzygnięć musi dojść w ciągu najbliższego miesiąca, bo wtedy kończy się czas obowiązywania warunków przedstawionych przez wykonawcę. Marszałek Sorys nie ukrywa, że chce doprowadzić do jej podpisania, nawet kosztem innych inwestycji. "Trwają pewne analizy dotyczące możliwości wykorzystania środkow finansowych z innych obszarów" - mówi.
Takim źródłem mogą być na przykład inwestycje drogowe z regionu sądeckiego, które nie uzyskały pozytywnych opinii środowiskowych. Dodajmy, że inwestycja musi być zamknięta najpóźniej do 2022 roku. W innym przypadku przepadnie unijne dofinansowanie.
(Marcin Golec/ko)