Takie rozwiązania znane są od lat za granicą, w Polsce dopiero raczkują - przyznaje Biedroń - Rolnicy proponują mieszczuchom, żeby zbierali sami dla siebie. Przyjeżdżamy, zbieramy, przynosimy w koszyku, rolnik waży i sprzedaje - co ważna dla nas - o wiele taniej niż w sklepie, ale i tak drożej niż sprzedałby w skupie. Obie strony zyskują.
Portal dostępny jest bezpłatnie zarówno dla kupujących, jak i tych, którym marzy wycieczka na wieś i własnoręczne zbieranie owoców i warzyw. Aktualnie w portalu znajduje się kilkadziesiąt ofert zbierania z terenu województwa małopolskiego; między innymi malin, jabłek, aronii i porzeczek.
(Marcin Golec/łk)