- Dotychczasowa firma przekazała plac budowy kolejnemu wykonawcy. On potwierdził, że ta linia zastępcza będzie funkcjonowała. Na czas świąt ona została zawieszona. Wtedy dzieci nie chodzą do szkół. Od 2 stycznia linia będzie wznowiona - mówi Artur Michałek z Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.
Michałek podkreśla, że poza dojazdem uczniów do szkoły w Parku Sanguszków, darmowy autobus na ulicę Gumniską jeździ pusty, mimo że zatrzymuje się przy kościele na ulicy Gumniskiej, przy sądzie na ulicy Konarskiego, w pobliżu ulicy Jarej i Sanguszków oraz w pobliżu bramy wjazdowej do PKS przy ulicy Braci Saków. Kolejarze przypominają też o przejściu pod torami przy ulicy Głębokiej.
Tymczasem kolejarze właśnie przedstawiali magistratowi najnowszy harmonogram prac. Wynika z niego, że prace przy przebudowie tarnowskich wiaduktów kolejowych potrwają co najmniej do połowy wakacji.
Miejski Inżynier Ruchu w Tarnowie Artur Michałek podkreśla, że miasto się na to nie zgadza i na początku roku wyśle swój sprzeciw i żądanie przyśpieszenia prac. Tarnowscy urzędnicy nie mają jednak żadnego wpływu na kolejarzy, którzy na przykład nie muszą płacić miastu pieniędzy za zajęcie pasa drogowego.
Dlatego oprócz grożenia palcem tarnowscy urzędnicy chcą też pomóc kolejarzom w rozwiązaniu problemów. Jak twierdzi Michałek, mimo zapewnień Polskich Linii Kolejowych, że wykonawca ma problemy z wodami gruntowymi pod wiaduktem na ulicy Warsztatowej, odcinek przy wiadukcie, który w tych samych warunkach wykonywało miasto, jest już gotowy.
(Bartłomiej Maziarz/ko)