Policjanci dostali sygnał o uszkodzeniach nagrobków na cmentarzu w Tymowej w poniedziałek. Sprawcę zniszczeń spłoszył przypadkowy przechodzień. Policjanci zauważyli osobę odpowiadającą rysopisowi zaledwie po przejechaniu kilkuset metrów.
Na widok radiowozu mężczyzna uciekał do lasu, gdzie został jednak szybko zatrzymany przez policjanta. Początkowo 45-latek przekonywał, że nie ma nic wspólnego ze zniszczeniami na cmentarzu. Po chwili przyznał się jednak do uszkodzenia tylko jednego nagrobka. Jednak charakter zniszczeń i ślady wskazują, że może być sprawcą szkód na 13 nagrobkach. Mężczyzna wyjaśniał, że zrobił to ponieważ był zdenerwowany i w ten sposób chciał się pozbyć negatywnych emocji.
(Bartek Maziarz/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: