Zarzuty dotyczą przede wszystkim naruszenia rozporządzenia, czyli gromadzenie się, niezasłanianie nosa i ust. Takie zarzuty zostały postawione - mówi Paweł Klimek z tarnowskiej policji.
- Do zarzutów się nie przyznałem. Będziemy czekać na rozwój sytuacji, zapoznamy się z materiałem dowodowym. Nie organizowałem strajku, nie byłem głównym organizatorem (wydarzeń). Na pewno w nich uczestniczyłem i na pewno miałem na nie wpływ. Biorąc pod uwagę konstytucję, nie widzę nic w tym złego mimo ograniczeń, które są wprowadzone rozporządzeniem rady ministrów, której jest w gradacji prawnej niższe - mówi Kamil Mitera. Jak dodaje, traktuje jako próbę zastraszenia fakt, że wezwanie na przesłuchanie zostało mu wręczone osobiście przez policjantów w jego domu. Rzecznik tarnowskiej policji nie widzi w tym nic złego i podkreśla, że to jedna ze stosowanych form doręczenia wezwania.
W czasie przesłuchania działacza Młodej Lewicy przed komendą protestowało kilka osób, które sprzeciwiają się próbie wyciągnięcia konsekwencji wobec 22-latka za udział w październikowym strajku. Manifestujący dziś przed tarnowską komendą także zostali wylegitymowani.
Bartłomiej Maziarz/sp
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.