25. kolejka spotkań w Polskiej Hokej Lidze. Najwięcej emocji oczekiwano w Nowym Targu, gdzie brązowy medalista z poprzedniego sezonu podejmował obrońce tytułu. W meczu TatrySki Podhale Nowy Targ – GKS Tychy dziś lepsi goście. W 14 minucie wykorzystują karę Filipa Wielkiewicza i po 61 sekundach gry w przewadze Adam Bagiński pokonuje Przemysława Odrobnego. Fatalnie górale rozpoczęli drugą tercję Od podwójnego wykluczenia. Takiej okazji mistrzowie nie marnują. Alexander Szczechura i 0:2. Tyszanie idą za ciosem. W tej tercji strzelają jeszcze dwa gole. Autorami Tomas Sykora i Michael Kolarz (przy tej drugiej potrzebna była analiza video). Pierwszego gola swojej drużyny kibice w Nowym Targu zobaczyli w 37 minucie. Radość dał im Marcin Kolusz. W 46 minucie znów zastrzyk nadziei. Tym razem Krystian Dziubiński. Gospodarze grają w podwójnej przewadze. W tej trzeciej tercji „festiwal kar”. Ale zimna krew zachowują tyszanie. W 59 minucie drugiego w tym meczu gola strzela Tomas Sykora. Nowotarskiego Happy Endu nie było, choć w ostatniej minucie zawodów trzeciego gola dla gospodarzy strzela Krystian Dziubiński.
TatrySki Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 35 (0:1.1:3, 2:1)
Comarch Cracovia podejmowała sosnowieckie Zagłębie.„Pasy”chyba zbyt pewne siebie podeszły do zawodów. Krakowianie skarceni zostali w 7 minucie. Łuba przepuścił do siatki krążek uderzony przez Tomasa Kanę dokładnie z czerwonej linii. Na wyrównanie trzeba było czekać do 18 minuty, kiedy Zagłębie po raz pierwszy w tym meczu grało w osłabieniu. Gola strzelił Stepan Csamango. W 8 minucie II tercji Cracovia wychodzi na prowadzenie. Strzelał Michal Vachovec. Na samym początku trzeciej tercji Damian Kapica przywraca spokój, a na 76 sekund przed końcem meczu wynik ustala Michal Vachovec.
Comarch Cracovia – Zagłębie Sosnowiec 4:1( 1:1,1:0, 2:0)
Unia Oświęcim zmierzyła się we wtorek z Automatyką Gdańsk. Już pierwsza tercja dała gospodarzom przewagę trzech bramek. Wynik otwiera w 7 minucie Juha Kiilholma, a w 15 minice Unia wykorzystuje okres w przewadze i Iiro Vehmanen podwyższa na 2:0, a na 10 sekund przed końcem tercji na listę strzelców wpisuje się Jan Danecek. Niespodziewanie rozpoczęła się druga tercja meczu. Grający w osłabieniu goście strzelają gola. Na początku drugiej minuty tego fragmentu gry bramkarza gospodarzy pokonał Josef Vitek. Trzy minuty później trzybramkowy dystans przywraca Juha Kiilholma. Goście imponują ambicją, ale po dwóch tercjach jest 4:1. W trzeciej - gdańszczanie dwukrotnie wykorzystują grę w przewadze i Jegor Rożkow, a potem Konstantin Teslyukevich zmniejszają dystans. Oświęcimianie potrafili jednak jeszcze skutecznie skontrować (Patryk Malicki i Jan Danecek.)
Unia Oświęcim – Automatyka Gdańsk 6:3 (3:0, 1:1, 2:2)