Polska czwórka bez sternika w składzie: Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda, Marcin Brzeziński i Michał Szpakowski zdobyła w Linzu złoty medal wioślarskich mistrzostw świata. Biało-czerwoni już wcześniej wywalczyli kwalifikację na przyszłoroczną olimpiadę w Tokio.
Polacy wypracowali sobie ok. dwusekundową przewagę już na pierwszych metrach i utrzymywali ją konsekwentnie do samej mety. Pokonali olimpijski dystans dwóch kilometrów w czasie 6.09,86. Drugie miejsce zajęli Rumuni - 6.11,41, zaś trzecie Brytyjczycy - 6.11,71.
Srebrny medal zdobyła w Linzu polska czwórka podwójna w składzie: Agnieszka Kobus-Zawojska, Maria Springwald, Marta Wieliczko i Katarzyna Zillmann. Polki już wcześniej wywalczyły kwalifikację na przyszłoroczną olimpiadę w Tokio.
Podopieczne trenerów Michała Kozłowskiego i Jakuba Urbana to ubiegłoroczne mistrzynie świata i Europy. W Linzu nie udało im się powtórzyć sukcesu z Płowdiw, ale wyszły zwycięsko z zaciętej walki o drugie miejsce z Holenderkami - różnica między tymi osadami wyniosła zaledwie 0,03 s. Bezkonkurencyjne okazały się Chinki, które pokonały olimpijski dystans dwóch kilometrów o prawie dwie sekundy szybciej.
Później polscy wioślarze dorzucili jeszcze jeden srebrny medal. Drugie miejsce w wyścigu finałowym męskich czwórek podwójnych zajęli bowiem Dominik Czaja, Wiktor Chabel, Szymon Pośnik i Fabian Barański.
W tej konkurencji zwyciężyli Holendrzy, którzy uzyskali nad Polakami prawie cztery sekundy przewagi. Biało-czerwoni długo płynęli prawie równo z czwórką z Włoch, ale lepiej wytrzymali końcówkę i ostatecznie wyprzedzili rywali o ponad pół sekundy.
Niewiele zabrakło także do kolejnego medalu. Joanna Dittmann, Olga Michałkiewicz, Monika Chabel i Maria Wierzbowska w czwórce bez sterniczki zajęły czwarte miejsce.
W niedzielę na podium stanąć mogą także wicemistrzowie świata sprzed dwóch lat w dwójce podwójnej Mirosław Ziętarski i Mateusz Biskup.
PAP/MS/RK