Piłkarze Wisły rozpoczęli spotkanie od przewagi w posiadaniu piłki i ostrożnego rozgrywania ataku pozycyjnego. Bramka, którą zdobyli już w 6. minucie spotkania nie była jednak owocem składnej akcji, a błędu defensorów Termaliki w wyprowadzeniu piłki. Bramkarza Słoników pewnym strzałem z bliska pokonał Patryk Małecki, dla którego to premierowe trafienie po powrocie do krakowskiego klubu.
Gospodarze pierwszą groźną akcję przeprowadzili w 16. minucie meczu. Płynną akcję po obwodzie pola karnego i podaniu otwierającym Dawida Plizgi wykańczał Wojciech Kędziora, lecz strzelił w środek bramki. Pięc minut później po szybkim rozegraniu rzutu wolnego przed swoją szansą stanął Martin Juhar, lecz uderzył niecelnie.
W 29. minucie drugą bramkę dołożyli podopieczni Dariusza Wdowczyka. Kolejny błąd obrony Słoników, a mianowicie nieudaną próbę wyjścia z pułpaką ofsajdową bezlitośnie wykorzystał Paweł Brożek. Termalica jeszcze w pierwszej odsłonie dowiodła, iż nie zamierza łatwo składać broni. W 40. minucie świetnie zachował się Wojciech Kędziora, który obrócił się z piłką i w tempo obsłużył pędzącego Bartłomieja Biabiarza. Pomocnik Termaliki urwał się kryjącemu go Arkadiuszowi Głowackiemu i lekkim strzałem przy słupku pokonał golkipera Białej Gwiazdy.
Nie minęły dwie minuty drugiej połowy, a Wisła już zdążyła podwyższyć prowadzenie. Serię błędów obrońców Termaliki po akcji Małeckiego strzałem głową na gola zamienił Rafał Wolski. W 50. minucie przed szansą na szybkie wyrównanie stanęli gospodarze. Arbiter podyktował rzut karny za faul Głowackiego na Wojciechu Kędziorze. Jedenastkę na bramkę pewnym strzałem zamienił Dawid Sołdecki.
Gospodarze cieszyli się z trafienia kontaktowego zaledwie przez 60 sekund. Już w 52. ponownie na dwubramkowe prowadzenie wyszli przyjezdni. Krzysztof Pilarz zbyt lekko piąstkował piłkę po dośrodkowaniu z lewej strony, a Rafał Boguski przytomnym strzałem głową skierował futbolówkę do pustej bramki.
Przez niemal 7 minut po wznowieniu gry kibice zgromadzeni na obiekcie w Niecieczy byli świadkami 3 goli, a piłkarze wcale nie mieli zamiaru na tym zaprzestać. W 55. minucie piekielnie groźny strzał sprzed pola karnego oddał Zdenek Ondrasek, a piłka o centymetry minęła słupek bramki Słoników. Minutę później byliśmy już w polu karnym Wisły, gdzie Denis Popović faulował dryblującego Patrika Misaka. Sędzia główny Daniel Stefański nie zdecydował się jednak na wskazanie na wapno.
W 60. minucie świetnej okazji na zdobycie gola nie wykorzystał wprowadzony z ławki Bartłomiej Smuczyński. Piłka po jego strzale głową trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Michała Miśkiewicza. W 69. minucie przed dogodną okazją stanął Boguski, lecz mając przed sobą otwarte światło bramki uderzył lewą nogą nad poprzeczką. 73. minuta to z kolei znowu niewykorzystana stuprocentowa szansa Termaliki. Po podaniu ze skrzydła wślizgiem futbolówkę zaatakował Kędziora, a Wiślaków znów ratować musiał słupek. Po chwili dobitkę Dawida Plizgi z kilku metrów instynktownie obronił Boban Jović.
Mimo dwubramkowego prowadzenia to paradoksalnie piłkarze Wisły prowadzili grę przez ostatni kwadrans spotkania. Gospodarze przycisnęli rywali dopiero w doliczonym czasie gry, jednak na nic zdały się ich próby. Ekipa Dariusza Wdowczyka sięgnęła po komplet punktów już w pierwszym meczu pod wodzą nowego szkoleniowca.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2:4 Wisła Kraków
- 0-1 Małecki 6'
- 0-2 Brożek 29'
- 1-2 Babiarz 40'
- 1-3 Wolski 47'
- 2-3 Sołdecki 51' k.
- 2-4 Boguski 52'
Termalica: Pilarz - Pleva, Putiwcew, Sołdecki, Jarecki(36' Biskup(46' Smuczyński)) - Babiarz(ż.k.), Kupczak - Plizga, Misak(ż.k.)(85' Bratanović), Juhar - Kędziora
Wisła: Miśkiewicz - Jović, Głowacki(ż.k.), Guzmics, Sadlok - Popović(ż.k.), Wolski(89' Cywka) - Boguski, Brożek(75' Brlek), Małecki(85' Bałaszow) - Ondrasek
(relację prowadzi Maciej Popko)
RELACJA LIVE