Już w 6 minucie bardzo gorąco zrobiło się pod bramką „Białej Gwiazdy”. Konczkowski strzela na bramkę, piłka odbita przez Sadloka trafia w słupek. W 12' znów alarm pod bramką Lisa. Interwencja Bashy powoduje, że gospodarze mają tylko rzut rożny. W 23 minucie Piast jest wreszcie skuteczny. Po rzucie rożnym główkował Patryk Dziczek i piłka wpada do siatki. Chwilę później Lis musiał interweniować poza polem karnym. Udało się. W 29 minucie znakomita parada Lisa i dodatkowo pomaga mu poprzeczka. Uff... Piast jest bardzo niebezpieczny! Wisła może mówić o szczęściu, że pierwsza połowa kończy się tylko jednobramkowym prowadzeniem Piasta.
W II połowie Wisła podkręciła tempo gry, ale efektu to nie dało. Jeden strzał Jesusa Imaza, to za mało, by odwrócić losy spotkania. W 70 minucie Lis ratuje Wisłę przed utratą drugiego gola. W 73' ożywienie – Kort trafia w poprzeczkę! Jeszcze jest nadzieja. Ale do jej spełnienia nie doszło. Przeciwnie. Po dwóch minutach obecności na boisku, na listę strzelców wpisuje się Patryk Sokołowski. Wygrana Piasta w pełni zasłużona.
Piast Gliwice – Wisła Kraków 2:0 (1:0)
1:0 – 23' Dziczek, 2:0 - 88' Sokołowski
Piast Gliwice: František Plach - Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov - Mateusz Mak (80' – Denis Gojko), Tom Hateley, Patryk Dziczek, Jorge Félix(86' – Patryk Sokołowski) - Joel Valencia (żk),
Piotr Parzyszek (61' – Michał Papadopulos)
Wisła Kraków:Mateusz Lis - Jakub Bartkowski, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok(żk), Rafał Pietrzak - Rafał Boguski (64' – Martin Kostal), Zoran Arsenić (żk), Vullnet Basha (46' – Dawid Kort) Jesús Imaz (żk), Kamil Wojtkowski - Zdeněk Ondrášek (66' – Paweł Brożek)
W obecności 4101 widzów mecz sędziował Szymon Marciniak.
TK