W wyniku losowania – pierwszy kontakt z piłką mieli piłkarze Cracovii. Także oni stworzyli pierwszą groźną sytuację. Już w 3. minucie strzał głową Filipa Piszczka broni Mikołaj Biegański. W 11 minucie znów w roli głównej bramkarz Wisły. Tym razem broni nogami po strzale Kamila Pestki. Na pierwszą żółtą kartkę czekaliśmy do... 22. minuty. Za faul na Pelle van Amersfoorcie sędzia Tomasz Kwiatkowski upomniał Aschrafa El Mahdiouiego.
Pierwszy kwadrans meczu przyniósł więcej emocji niż drugi. Dopiero w 29. minucie pierwsza bardzo groźna sytuacja pod bramką "Pasów", ale strzał głową Jana Klimenta z czterech metrów broni Lukas Hrosso. W 33. minucie znów popisuje się nadzwyczajnym refleksem Mikołaj Biegański. 19-latek kapitalnie radzi sobie ze strzałem głową Pellego van Amersfoorta z najbliższej odległości. Dwie minuty później Biegański nie daje się zaskoczyć Michałowi Rakoczemu. W opisie statystycznym - częściej przy piłce są gospodarze, ale zdecydowanie groźniejsze sytuacje stwarzają goście z drugiej strony Błoń. Nie ma to jednak wpływu na wynik. Do przerwy bez bramek, choć "Pasy" uderzał celnie pięciokrotnie, przy jednym trafieniu piłkarzy "Białej Gwiazdy". Statystyki nie grają.
W 52. minucie gospodarze przeprowadzili składną akcję prawym skrzydłem. Młyński sprytnie znalazł Skvarkę, a ten precyzyjnie wycofał futbolówkę do Yeboaha, który natychmiastowym strzałem pokonał Hrosso! To czwarte trafienie Yeboaha w tym sezonie. Jak się okazało – był to decydujący moment meczu, którego obserwatorami było ponad 25 tysięcy widzów.
Wisła Kraków - Cracovia 1: 0 (0:0) Bramka: 52. Yeboah
Wisła Kraków: Biegański – Gruszkowski, Sadlok (żk), Frydrych, Hanousek – El Mahdioui (żk)– Yeboah, Plewka, Škvarka (90. Szota), Młyński (83. Szot) – Kliment (żk) (79. Hugi).
Cracovia: Hrosso – Rapa, Rodin, Jugas (żk), Pestka – Sadiković – Hanca (żk) , van Amersfoort, Knap (73. Loshaj), Rakoczy (73. Myszor) – Piszczek (62. Álvarez (żk).