Derby w XXI wieku
Najnowsza historia meczów derbowych nie jest zbyt okazała. Wszystko za sprawą długo trwającej sportowej degrengolady klubu z ulicy Kałuży. Przez długie lata Cracovia tkwiła w niższych ligach i nie było okazji, żeby emocjonować się meczami „Pasów” z „Białą Gwiazdą”. Wszystko zmieniło się po przejęciu Cracovii przez Janusza Filipiaka, dzięki któremu zespół awansował w 2004 roku do najwyższej ligi. Od tamtego czasu „Pasy” są obecne w ekstraklasie, z małą przerwą w sezonie 2012/2013.

Od powrotu Cracovii do ekstraklasy odbyły się 24 mecze derbowe. Także ten bilans przemawia jednoznacznie za Wisłą. Wiślacy wygrali 12 spotkań, natomiast Cracovia schodziła zwycięska z murawy tylko 4 razy. Do tego 8 razy padł remis.

Warto jednak wspomnieć, że kilka z tych spotkań zapadło w pamięć kibicom w Krakowie. Wszyscy pamiętają gola w 95 minucie strzelonego przez Boukhariego (Wisła wygrała 1-0), bramkę w ostatniej akcji w wykonaniu Covilo (1-0 dla Cracovii) czy samobójcze trafienie Mariusza Jopa, który pozbawił Białą Gwiazdę mistrzostwa i jednocześnie zapewnił utrzymanie Pasom.

 

Derby na trybunach
Mecze pomiędzy Wisłą a Cracovią są zawsze meczem najwyższego ryzyka. Na stadionach od pewnego czasu na szczęście nie dochodzi do większych awantur. Wiąże się to z faktem powstania nowych aren piłkarskich. Oba kluby dysponują nowoczesnymi obiektami ze sprawnym systemem monitoringu i identyfikacji osób. W trakcie meczu okolice stadionów są zwykle najbezpieczniejszym miejscem w mieście danego dnia.

Bójki ustały, ale nie ustały wyzwiska, które można usłyszeć na stadionach. Zarówno na stadionie przy ulicy Kałuży, jak i na obiekcie przy Reymonta, w trakcie derbów usłyszeć można wiele wulgaryzmów. O ile walczyć ze stadionową przemocą jest obecnie dosyć łatwo, o tyle wyplenienie słownej agresji wydaje się jak na razie niemożliwe.

 

 

 

 

Krzysztof Orski/PAP